Odszkodowanie za zmarnowany urlop

Sezon wypoczynkowy zbliża się wielkimi krokami. Dlatego też warto pamiętać, że w sytuacji, gdy oferta biura turystycznego znacząco odbiega od warunków, w jakich przyszło nam spędzać wymarzony urlop, przysługują nam roszczenia odszkodowawcze z tytułu zmarnowanego urlopu.

Podstawą prawną roszczeń odszkodowawczych względem organizatora naszego wypoczynku są przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (Dz. U 1997.133.884 z późn. zm.). Zgodnie z art. 11a tej ustawy, organizator turystyki odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest spowodowane wyłącznie:

1. działaniem lub zaniechaniem klienta;

2.działaniem lub zaniechaniem osób trzecich, nieuczestniczących w wykonywaniu usług przewidzianych w umowie, jeżeli tych działań lub zaniechań nie można było przewidzieć ani uniknąć, albo

3. siłą wyższą (ust. 1)

Wyłączenie odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, w przypadkach wymienionych w ust. 1, nie zwalnia organizatora turystyki od obowiązku udzielenia w czasie trwania imprezy turystycznej pomocy poszkodowanemu klientowi (ust. 2).

W orzecznictwie przyjmuje się, że odpowiedzialność organizatora wyjazdu obejmuje zarówno szkodę majątkową jak i szkodę niemajątkową, tzw. krzywdę, z tytułu której możemy domagać się odpowiedniego zadośćuczynienia pieniężnego (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2010 r. III CZP 79/10, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2011 r. I CSK 372/10). Warto zwrócić uwagę na zapisy zawartej przez nas umowy o świadczenie usług turystycznych, ponieważ zgodnie z art. 11 b wyżej cytowanej ustawy, organizator wycieczki może ograniczyć swoją odpowiedzialność z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy o świadczenie usług turystycznych do dwukrotności ceny imprezy turystycznej względem każdego klienta (z wyłączeniem szkód na osobie). Ograniczenie odpowiedzialności może mieć również miejsce w każdym innym przypadku określonym w umowach międzynarodowych, której stroną jest Rzeczpospolita Polska.

Od dnia 1 lipca 2018 r. odpowiedzialność z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy o świadczenie usług turystycznych regulować będzie ustawa z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, której przepisy wprost stanowią, że organizator turystyki ponosi odpowiedzialność za wykonanie usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, bez względu na to, czy usługi te mają być wykonane przez organizatora turystyki, czy przez innych dostawców usług turystycznych (art. 48 ust. 1) oraz, że podróżnemu przysługuje odszkodowanie lub zadośćuczynienie za poniesione szkody lub krzywdy, których doznał w wyniku niezgodności, zaś na organizatorze turystyki spoczywa obowiązek niezwłocznej wypłaty odszkodowania lub odpowiednio zadośćuczynienia pieniężnego (art. 50 ust. 2). Ustawa, podobnie jak obecnie obowiązujące przepisy, przewiduje wyłączenie odpowiedzialności organizatora w przypadku, gdy udowodni on, że: 1) winę za niezgodność ponosi podróżny; 2) winę za niezgodność ponosi osoba trzecia, niezwiązana z wykonywaniem usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, a niezgodności nie dało się przewidzieć lub uniknąć; 3) niezgodność została spowodowana nieuniknionymi i nadzwyczajnymi okolicznościami (art. 50 ust. 3).

W przeciwieństwie do szkody majątkowej, istotne trudności przysparzać może samo oszacowanie szkody niemajątkowej, wyrażającej się w zawiedzionej nadziei na przyjemne przeżycia związane z wykupionym wypoczynkiem. Jak bowiem ocenić nasz uszczerbek w sytuacji, gdy pokój nie odpowiada umówionym standardom, wyżywienie jest zepsute lub podawane jest w nieodpowiedniej ilości, tudzież plaża, na której przyszło nam odpoczywać jest zanieczyszczona? Pomocnym narzędziem może okazać się „tabela frankfurcka”, czyli orzeczenie 24. Izby Cywilnej LG F, w ramach którego podjęto się ujednolicenia orzecznictwa w zakresie wad podróży i przysługującego z tytułu ich zaistnienia świadczenia odszkodowawczego, które wyraża się w procentowym stosunku do uiszczonej ceny wycieczki. Tabela ta nie ma charakteru wiążącego, niemniej polskie sądy dość często posiłkują się tym dokumentem przy ustalaniu wysokości należnego turyście zadośćuczynienia pieniężnego za zmarnowany urlop. Dokument ten jest dostępny na stronach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Równie istotnym w procesie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych jest ich udokumentowanie. Mowa tu przede wszystkim o umiejętnym sporządzeniu dokumentacji fotograficznej lub nagrania dostrzeżonych wad. Warto też wykorzystać możliwość zgłoszenia wszelkich nieprawidłowości obecnemu w miejscu wypoczynku rezydentowi, zaś po powrocie do kraju – wykorzystać możliwość zainicjowania postępowania reklamacyjnego, które w obecnym stanie prawnym regulują przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych.

Zobacz także: Odszkodowanie za zmarnowany urlop – zmiany w przepisach dotyczących usług turystycznych

Jednorazowe odszkodowanie

Jako odstępstwo od zasady przyznawania świadczeń okresowych w postaci renty Renta na zwiększone potrzebyRenta z tytułu zmniejszenia się widoków poszkodowanego na przyszłośćRenta wyrównawczanależy przywołać art. 447 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „z ważnych powodów sąd może na żądanie poszkodowanego przyznać mu zamiast renty lub jej części odszkodowanie jednorazowe. Dotyczy to w szczególności wypadku, gdy poszkodowany stał się inwalidą, a przyznanie jednorazowego odszkodowania ułatwi mu wykonywanie nowego zawodu”.

Wskazana regulacja jest podstawą kapitalizacji renty, a więc przyznania osobie uprawnionej jednorazowego odszkodowania zamiast całości lub części renty.

Przesłankami niezbędnymi do zasądzenia tego świadczenia jest:

  1. żądanie poszkodowanego, uprawnionego do renty;
  2. ważne powody, uzasadniające kapitalizację renty. Przesłankę w postaci ważnych powodów, należy interpretować przy zachowaniu kryterium zarówno obiektywnego, jak i subiektywnego (wyrok Sądu Najwyższego z 25 lipca 2001 r., sygn. akt I CKN 1140/99, LexPolonica nr 1932385, MoP 2001, nr 16, s. 811) oraz co istotne, „ważne powody” powinny istnieć w chwili orzekania o przyznaniu jednorazowego odszkodowania, a wiec również w momencie, gdy poszkodowany występuje o kapitalizację renty już po jej zasądzeniu.

Tytułem przykładu należy wskazać, iż orzecznictwo do kategorii „ważnych powodów” w rozumieniu komentowanego przepisu zaliczyło:

występujące zakłócenia w wypłacie renty z perspektywą całkowitej jej utraty wskutek likwidacji pracodawcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 337/98, OSNAPiUS 1999, nr 13, poz. 429, Prawo pracy i prawo socjalne. Przegląd orzecznictwa 2000, nr 1, s. 35),

zamiar wykonywania przez poszkodowanego w wypadku przy pracy nowego zawodu przez rozpoczęcie i prowadzenie działalności gospodarczej na własny rachunek – przy czym warunkiem jest jego realizacja (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 lipca 2003 r. sygn. akt II UK 332/2002, OSNP 2004, nr 10, poz. 176),

umożliwienie poszkodowanemu, który stał się inwalidą, wykonywania nowego zawodu przez podjęcie działalności handlowej we własnym sklepie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1999 r., sygn. akt II UKN 175/99, OSNAPiUS 2001, nr 3, poz. 79, Prawo pracy i prawo socjalne. Przegląd orzecznictwa 2001, nr 2, s. 42, Prok. i Pr.-wkł. 2000, nr 6, poz. 34),

okoliczności istniejące w sprawie dają podstawę do wniosku, że przyszłe raty renty nie mogą być egzekwowane, a zatem prawo nie zostanie w ogóle zrealizowane (np. wyjazd dłużnika na stałe za granicę bez pozostawienia majątku w kraju) – uchwała Sądu Najwyższego z dnia 3 października 1966 r., sygn. akt III CZP 17/66, OSNCP 1968, nr 1, poz. 1; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 603/98,  OSNAPiUS 2000, nr 4, poz. 153, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 6, poz. 45,

– po zakończeniu likwidacji podmiotu zobowiązanego brak będzie zobowiązanego do zaspokojenia roszczeń uprawnionego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 603/98, OSNAPiUS 2000, nr 4, poz. 153, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 6, poz. 45),

– zakłócenia w bieżącym wypłacaniu renty, co wprost odbija się niekorzystnie na sytuacji uprawnionego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 603/98, OSNAPiUS 2000, nr 4, poz. 153, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 6, poz. 45).

Warto zaznaczyć, iż ustalenie wysokości jednorazowego odszkodowania powinno nastąpić przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności, a przede wszystkim wysokości renty, wieku osoby uprawnionej, prawdopodobieństwa długości jej życia lub czasu trwania renty.

Renta z tytułu zmniejszenia się widoków poszkodowanego na przyszłość

Poza świadczeniem rentowym z tytułu utraty zdolności do zarobkowania (Renta wyrównawcza), z tytułu zwiększenia się potrzeb poszkodowanego (Renta na zwiększone potrzeby), świadczeniem, jakie może przysługiwać poszkodowanemu jest renta z tytułu zmniejszenia się widoków poszkodowanego na przyszłość. Podobnie, jak przy w pierwszej kolejności wymienionych świadczeniach, podstawą prawną przyznania renty z tytułu zmniejszenia widoków na przyszłość jest art. 444§2 kodeksu cywilnego, w myśl którego „jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty”

W tym miejscu zaznaczyć należy iż choć każde z w/w świadczeń oparte jest na różnych podstawach faktycznych, to każda z nich stanowi samoistną przesłankę zasądzenia renty.

Każda z przesłanek może być sama podstawą żądania renty, chociaż często występują łącznie i wówczas z uwagi na związek, w jakim pozostają, uwzględniane są jako przesłanki jednego roszczenia o rentę. Przyjmuje się, że przesłanki te powinny mieć trwały charakter, chociaż niekoniecznie musi to oznaczać nieodwracalność sytuacji poszkodowanego. Renta ta ma charakter odszkodowawczy, a nie alimentacyjny (por. A. Cisek, W. Dubis (w:) E. Gniewek, P. Machnikowski, Komentarz, 2013, art. 444, nb 12; Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania, 2012, nb 642; M. Safjan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2011, art. 444, nb 14; A. Śmieja (w:) System prawa prywatnego, t. 6, s. 721–723).

Renta z tytułu zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość stanowi świadczenie odszkodowawcze, które ma na celu zrekompensowanie poszkodowanemu utraconej wskutek doznanych w wyniku wypadku obrażeń możliwości rozwoju, zdobycia odpowiednich kwalifikacji zawodowych, czy też rozwoju kariery.

Taka sytuacja ma często miejsce w przypadku szkód na osobach małoletnich, którym wypadek przerywa proces kształcenia, czy nawet w znacznym stopniu go ogranicza.

Klauzule niedozwolone – czym są?

Na co dzień w wielu dziedzinach życia na płaszczyźnie pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem spotykamy się z umowami zawierającymi postanowienia, kształtujące nasze prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszającymi nasze interesy. Dzieje się tak w przypadku umów stosowanych przez podmioty takie, jak w szczególności banki, towarzystwa ubezpieczeń, biura podróży czy deweloperzy. W związku z tym, iż jesteśmy stroną słabszą w relacji z silniejszym ekonomicznie, społecznie i organizacyjnie przedsiębiorcą, przepisy prawne zapewniają nam dodatkową ochronę. By móc z niej skorzystać w najbliższych cyklach wpisów na blogu Kancelarii, przedstawione zostaną podstawowe kwestie, na które należy zwrócić uwagę, zawierając tego typu umowy.

W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, iż konsumentem jest osoba fizyczna dokonująca czynności prawnej bezpośrednio niezwiązanej z jej działalnością gospodarczą lub zawodową (art. 221 kodeksu cywilnego). Zatem z ochrony prawnej nie będą korzystały spółki (zarówno osobowe, jak i kapitałowe), wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie mieszkaniowe czy stowarzyszenia.

Przez czynność prawną określoną w w/w artykule należy rozumieć każdą czynność prawną dokonaną na podstawie przepisów kodeksu cywilnego, a także na podstawie pozostałych przepisów prawa cywilnego. Najczęściej będzie to odpłatna i wzajemna umowa, ale może być także jednostronna czynność prawna, przykładowo odstąpienie od umowy. Ponadto koniecznym jest by była to czynność niezwiązana z działalnością gospodarczą lub zawodową. Zatem ma ona zmierzać do zaspokajania potrzeb własnych, osobistych danej osoby, jej rodziny, domowników, także przyjaciół lub znajomych, ma zapewniać funkcjonowanie gospodarstwa domowego.

Zgodnie z  art. 385¹§1 kodeksu cywilnego „postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny”.

W/w przepis określa przesłanki uznania zakwestionowanego postanowienia umownego za niedozwolone. Takim postanowieniem jest postanowienie umowy:

  1. które nie zostało uzgodnione indywidualne;
  2. nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron,
  3. kształtowane zakwestionowanym postanowieniem prawa i obowiązki rażąco naruszają interesy konsumenta oraz pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami,

przy czym dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone konieczne jest łączne wystąpienie wszystkich powyższych przesłanek. Kontrola, czy dane postanowienie umowne jest niedozwolone, powinna uwzględniać nie tylko jego treść (oraz treść umów związanych z umową, której postanowienie jest kontrolowane), lecz także okoliczności wyrażania przez konsumenta zgody na związanie się postanowieniem nieuzgodnionym indywidualnie. Z klauzulami niedozwolonymi najczęściej mamy do czynienia, gdy dostawcą/wykonawcą rzeczy/usług jest przedsiębiorca na rzecz dużej grupy klientów. Wtedy zazwyczaj nie ma przestrzeni na jakiekolwiek negocjacje warunków umowy, a przedsiębiorca stosuje wzór umowy ten sam dla wszystkich.

Kolejne wpisy na blogu Kancelarii przybliżą Państwu klauzule niedozwolone najczęściej spotykane w obrocie.

Renta na zwiększone potrzeby

Obok Renta wyrównawcza, w określonych sytuacjach poszkodowanemu przysługuje roszczenie o rentę na zwiększone potrzeby.

Podstawą do jej przyznania jest art. 444§2 kodeksu cywilnego, w myśl którego „jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty”

Jak wskazał Sąd Najwyższy, w wyroku z dnia 11 marca 1976 r. „przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb na podstawie 444§2 k.c. nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki. Do przyznania renty z tego tytułu wystarcza samo istnienie zwiększonych potrzeb jako następstwo czynu niedozwolonego”. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1976 r.; sygn. akt IV CR 50/76; OSNC 1977, nr 1 poz. 11).

Zwiększenie potrzeb poszkodowanego polega na konieczności pokrycia kosztów utrzymania, powstałych wyłącznie w następstwie zdarzenia szkodzącego. Będą nimi wszelkie koszty związane z zapewnieniem poszkodowanemu stałej lub doraźnej opieki, koszty zmiany warunków bytowych (środki lokomocji, mieszkanie; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1976 r., sygn. akt IV CR 487/76, LEX nr 7854), zmiany diety itp.

Podsumowując renta na zwiększone potrzeby ma na celu zapewnienie poszkodowanemu środków finansowych niezbędnych do zaspokojenia codziennych potrzeb, które pojawiły się w związku z doznanymi wskutek wypadku obrażeniami ciała. Wskazać należy, iż koszty te mają cykliczny charakter i zazwyczaj związane są z koniecznością stałej opieki lub pielęgnacji, leczenia, rehabilitacji, zakupu leków, czy też dojazdów do placówek medycznych.

Kto jest odpowiedzialny za skutki wypadku na nieodśnieżonym chodniku?

Zima to okres, w którym istotnie zwiększa się liczba niefortunnych poślizgnięć i upadków na oblodzonej lub nieodśnieżonej nawierzchni. Konsekwencje zdrowotne tego rodzaju wypadków w postaci zwichnięć lub złamań niejednokrotnie okazują się poważne i skutkują długotrwałym leczeniem.

Warto mieć na uwadze, że zgodnie z art. 3 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, utrzymanie czystości i porządku w gminach należy do zadań własnych gminy. Przede wszystkim gmina ma obowiązek zapobiegania zanieczyszczaniu ulic, placów i terenów otwartych, w szczególności przez zbieranie i pozbywanie się błota, śniegu, lodu oraz innych zanieczyszczeń uprzątniętych z chodników przez właścicieli nieruchomości. Przy czym, uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości (za chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości) stanowi obowiązek właściciela nieruchomości. Reguła ta nie dotyczy jedynie chodnika, na którym dopuszczony jest płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych. Należy oczywiście pamiętać, że pod pojęciem właścicieli nieruchomości ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach rozumie również współwłaścicieli, użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością (art. 2 ust. 1 pkt 4).

Tym samym, jeśli do wypadku doszło na oblodzonym lub nieodśnieżonym chodniku w pierwszej kolejności należy ustalić, czy obowiązkowi uprzątnięcia lodu lub śniegu uchybił właściciel nieruchomości, do której przylega chodnik, czy też gmina. W istocie w pewnych sytuacjach, niewykonywanie lub nienależyte wykonywanie obowiązku uprzątnięcia błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń przez właściciela nieruchomości położonej wzdłuż chodnika, na którym doszło do wypadku, może rodzić odpowiedzialność gminy. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nadzór nad wykonaniem obowiązków obciążających właściciela sprawuje wójt, burmistrz, prezydent miasta, który w przypadku stwierdzenia niewykonania obowiązków, o których mowa w art. 5 ust. 1-4 cytowanej ustawy, wydaje decyzję nakazującą wykonanie obowiązku, która podlega egzekucji w trybie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Jeżeli zatem gmina nie wykonała lub nienależycie wykonała swoje obowiązki w zakresie nadzoru, odpowiada za wyrządzoną z tego tytułu szkodę na podstawie art. 417§1 k.c. Nadzór sprawowany przez gminę powinien być tak zorganizowany, aby miała ona możliwość odpowiednio szybkiego stwierdzenia wystąpienia na chodniku zagrożenia dla ruchu pieszych i w razie braku reakcji właściciela, podjęcia działań zmierzających do jego usunięcia (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2017 r. III CZP 38/17).

Gmina lub właściciel nieruchomości położonej wzdłuż chodnika może zwolnić się od odpowiedzialności za skutki wypadku na oblodzonym lub nieodśnieżonym chodniku, jeżeli zlecił czynności mające na celu utrzymanie chodnika w odpowiednim stanie podmiotowi (osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi), który w zakresie swojej działalności zawodowej trudni się wykonywaniem takich czynności (art. 429 k.c.).

Co istotne, w orzecznictwie przyjmuje się, że nawet skuteczne powierzenie przez gminę czynności osobie trzeciej, które na podstawie art. 429 k.c. zwalnia od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo wykonywaniem danych czynności, nie wyklucza odpowiedzialności powierzającego za szkodę wyrządzoną jego własnym zaniedbaniem. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 czerwca 2014 r. (III CSK 211/13, LEX nr 1504755), szkoda może być spowodowana niewykonywaniem obowiązków kontraktowych, wiążącym się niekiedy bądź z wadliwą organizacją tego zadania przez samorząd gminy, bądź z brakiem kontroli i nadzoru nad przejawami jego realizacji, bądź wreszcie z niezapewnieniem bezpośrednim wykonawcom należnych środków w sytuacjach, gdy wykonywanie zadania jest współfinansowane przez samorząd. Wówczas brak jest jakichkolwiek podstaw do zwolnienia władzy publicznej od odpowiedzialności regulowanej art. 471 i nast. k.c., mimo że zdarzenie szkodzące nie wiąże się bezpośrednio ze stosowaniem przymusu i jest ponadto w procesie realizacyjnym „uwikłane” dwukrotnie w relacje cywilnoprawne typu kontraktowego (relacja między gminą a wykonawcą zadania z zakresu użyteczności publicznej oraz relacja między tym wykonawcą a odbiorcą usługi). W ocenie Sądu Najwyższego w tym stanie rzeczy nieusprawiedliwiona wydaje się teza natury ogólnej, że prawna dopuszczalność powierzenia przez organ władzy publicznej zadania z zakresu użyteczności publicznej (zadania publicznego) innemu podmiotowi spoza sfery władzy publicznej czyni z tego zadania przejaw działalności niewładczej albo że może z innej przyczyny zwolnić powierzającego z odpowiedzialności na podstawie art. 417 i nast. k.c.

Wypadek samochodowy – co dalej?

Okres świąteczno – noworoczny po raz kolejny kończy się tragicznym bilansem – na polskich drogach doszło do niemalże 400 wypadków. W dalszym ciągu, mimo corocznych apeli dotyczących uważnej jazdy statystki są przerażające.

Dlatego też w niniejszym wpisie zostaną zaprezentowane podstawowe zasady, jakie czynności należy podjąć bezpośrednio po zaistnieniu zdarzenia drogowego, niezależnie od tego, czy będzie to wypadek drogowy, czy też kolizja drogowa.

Z oczywistych względów tematyka zostanie ograniczona jedynie do aspektów prawnych i tego, na co należy zwrócić uwagę, szczególnie z perspektywy ewentualnego dochodzenia na drodze postępowania sądowego roszczeń związanych ze szkodą majątkową, lub osobową.

Podstawową kwestią jest jak najpełniejsze udokumentowanie miejsca i okoliczności zdarzenia.

W zależności od możliwości, należy sporządzić czytelną dokumentację fotograficzną, obejmującą miejsce wypadku, ułożenie pojazdów, widoczne uszkodzenia itp. Ponadto istotnym jest także odebranie danych i oświadczeń uczestników zdarzenia oraz ewentualnych świadków zdarzenia.

Niejednokrotnie stawiane jest pytanie o konieczność wzywania policji. Przepisy prawa nakładają na kierującego pojazdem, jak również inne osoby uczestniczące w wypadku, obowiązek zawiadomienia policji w sytuacji, gdy w wypadku jest zabity lub ranny (art. 44 ust. 2 pkt. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. 1997 nr 98 poz. 602 z późn. zm.), a ponadto w przypadku, gdy okoliczności zdarzenia nasuwają przypuszczenie, że zostało popełnione przestępstwo (art. 16 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2003 nr 124 poz. 1152 z późn. zm.). Niemniej jednak, pomimo w/w przez ustawodawcę sytuacji, praktyka zawodowa pokazuje, iż policję zawsze warto wezwać, w razie sporu, gdy powstają jakiekolwiek wątpliwości odnośnie wiarygodności przedstawionych przez uczestników zdarzenia dokumentów, czy też mamy problem ze spisaniem odpowiednich oświadczeń w przedmiocie zaistniałego zdarzenia drogowego. Ponadto częstokroć w sytuacji braku świadków zdarzenia, a także dysponowana oświadczeniami budzącymi wątpliwości, po zgłoszeniu szkody ubezpieczycie kwestionuje fakt jej zaistnienia, co znacznie utrudnia dochodzenie jakichkolwiek roszczeń związanych ze szkodą. Dlatego też biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenie warto jest powiadomić policję o zdarzeniu, gdyż ograniczamy tym samym ryzyko ewentualnych problemów przy wypłacie odszkodowania.

W przypadku, gdy nie zawiadamiamy policji, niezwykle istotnym jest spisanie odpowiedniej treści oświadczeń w przedmiocie zaistniałego zdarzenia. Poza datą, godziną zdarzenia, danymi uczestników zdarzenia, oznaczeniem samochodu, numerem polisy ubezpieczeniowej, należy opisać przebieg zdarzenia, jak również uszkodzenia pojazdów. Warto także sporządzić szkic zdarzenia. Należy pamiętać, że oświadczenie powinno być podpisane przez uczestników zdarzenia, a przynajmniej osobę, która spowodowała kolizję.

 

Brzmienie firmy spółki komandytowej w przypadku wielości komplementariuszy, nie będących osobą fizyczną

Jak powinna brzmieć prawidłowa firma spółki komandytowej w sytuacji, gdy komplementariuszami są co najmniej dwie osoby prawne? Takie pytanie niejednokrotnie zadają sobie wspólnicy planujący zawiązać spółkę komandytową, w której komplementariuszem mają być osoby prawne – przykładowo dwie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, zaś komandytariuszem osoby fizyczne.

By odpowiedzieć na przedstawione pytanie należy odwołać się przede wszystkim do regulacji zawartej w kodeksie spółek handlowych, jak również kodeksie cywilnym.

W pierwszej kolejności, zgodnie z art. 104 §1 kodeksu spółek handlowych „Firma spółki komandytowej powinna zawierać nazwisko jednego lub kilku komplementariuszy oraz dodatkowe oznaczenie „spółka komandytowa”. Z kolei według § 3 wskazanego artykułuJeżeli komplementariuszem jest osoba prawna, firma spółki komandytowej powinna zawierać pełne brzmienie firmy (nazwy) tej osoby prawnej z dodatkowym oznaczeniem „spółka komandytowa”. Nie wyklucza to zamieszczenia nazwiska komplementariusza, który jest osobą fizyczną”.

Ustawodawca nie daje jednak odpowiedzi na pytanie, jak należy skonstruować firmę, jeżeli w charakterze komplementariuszy występuje kilka osób prawnych.

Przepis ten należy wykładać, jak się zdaje, w ten sposób, że jeżeli komplementariuszami są osoby prawne, to w firmie spółki musi być wskazana nazwa przynajmniej jednej z nich, ale niekoniecznie wszystkich. Tak, z powołaniem się na analogię do art. 104 § 1 kodeksu spółek handlowych, H. Urbańczyk (w: J.A. Strzępka, Kodeks, 2003, s. 210), a także J.P. Naworski (w: R. Potrzeszcz, T. Siemiątkowski, Komentarz, t. I, s. 259) oraz A. Kidyba (w: K. Kruczalak, Kodeks, 2001, s. 169-170); autorzy ci słusznie zwracają uwagę na kwestie praktyczne, czyniące nierealnym wymaganie umieszczania w firmie spółki komandytowej pełnych nazw wszystkich komplementariuszy będących osobami prawnymi, w szczególności gdy jest ich wielu. Odmienny pogląd, tj. o obowiązkowym wymienieniu w nazwie spółki komandytowej nazw wszystkich komplementariuszy będących osobami prawnymi bądź tzw. ułomnymi osobami prawnymi, zdaje się przyjmować J. Szwaja (w: S. Sołtysiński, Kodeks, t. I, s. 537).

Ze względu na jasność i czytelność firmy oraz ze względu na rozbudowaną formę firm osób prawnych wydaje się, że powinno się dążyć do tego, aby użyta została pełna nazwa (firma) tylko jednej z osób prawnych. Odmienne stanowisko, wymagające wprowadzenia do firmy spółki oznaczeń wszystkich osób prawnych, nie jest możliwe do zaakceptowania właśnie ze względów praktycznych.

Jednocześnie wskazać należy, iż przepis art. 104 § 1 i 3 zd. 1 kodeksu spółek handlowych określa, w części odnoszącej się do jej korpusu, minimum firmy spółki komandytowej. Niemniej jednak ma zatem przeszkód, aby wprowadzać do niej nazwiska lub oznaczenia dalszych komplementariuszy, a nawet wszystkich.

Na marginesie zaznaczyć trzeba, że przy konstruowaniu firmy spółki komandytowej z udziałem komplementariuszy osób prawnych nie można stosować skrótów korpusów firm spółki z o.o. (np. zamiast „Reksio – Przedsiębiorstwo Wielobranżowe” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością użyć „Reksio PW” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością), ponieważ w art. 104 § 1 i 3 kodeksu spółek handlowych jest mowa o pełnej nazwie (firmie). Pełne brzmienie nazwy (firmy) należy rozumieć dosłownie, co oznacza, że chodzi nie tylko o korpus firmy osoby prawnej i dodatki dowolne, ale także o dodatki obowiązkowe, które stosownie do art. 435 § 2 k.c., mogą być podane w skrócie. Należy przyjąć, że użycie w firmie spółki komandytowej firmy ze skróconym dodatkiem (np. sp. z ograniczoną odpowiedzialnością) nie jest dopuszczalne, gdyż skróty dodatków mogą być używane, ale nie konstruują one firmy.

Reasumując, wystarczającym będzie wskazanie w nazwie spółki komandytowej jednej osoby prawnej, mimo że nie będzie ona jedynym komplementariuszem zawiązywanej spółki. Jednocześnie pamiętać należy, iż to na spółce komandytowej w pierwszej kolejności spoczywa obowiązek odpowiedniego dostosowania firmy tak, by nie wprowadzała ona w błąd. Jak wynika z art. 433§ 1 kodeksu cywilnego „firma przedsiębiorcy powinna się odróżniać dostatecznie od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność na tym samym rynku. § 2 Firma nie może wprowadzać w błąd, w szczególności co do osoby przedsiębiorcy, przedmiotu działalności przedsiębiorcy, miejsca działalności, źródeł zaopatrzenia”.

 

 

Renta wyrównawcza

W zależności od okoliczności faktycznych konkretnego przypadku, poza dotychczas omówionymi roszczeniami odszkodowawczymi – Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, Zwrot kosztów związanych z wypadkiem – w sytuacji zaistnienia przesłanek określonych w art. 444§2 kodeksu cywilnego poszkodowany może żądać renty wyrównawczej.

Jak wynika z art. 444§2 kodeksu cywilnego „jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty”

Świadczenie z tego tytułu powinno odpowiadać różnicy pomiędzy hipotetycznymi dochodami poszkodowanemu, gdyby do wypadku nie doszło, a aktualnymi dochodami, w tym również świadczeniami otrzymywanymi w ramach ubezpieczenia społecznego.

Jak zaznaczył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 lipca 2014 r. „ustalając wysokość renty na podstawie art. 444 k.c. należy pod uwagę brać realną, faktyczną możliwość podjęcia pracy w granicach zachowanej zdolności do pracy, a nie możliwość teoretyczną. Renta z art. 444 § 2 k.c. przysługująca poszkodowanemu, który zachował częściowo zdolność do pracy, powinna odpowiadać różnicy między zarobkami, jakie mógłby osiągnąć, gdyby nie uległ wypadkowi, a wynagrodzeniem jakie w konkretnych warunkach jest w stanie uzyskać przy wykorzystaniu swojej uszczuplonej zdolności do pracy. Poszkodowany ma obowiązek minimalizowania szkody w granicach swoich możliwości, dlatego przy ustalaniu renty należy uwzględnić wysokość potencjalnych zarobków, które mógłby on uzyskać, gdyby podjął zarobkowanie w rozmiarze wytyczonym przez ograniczone możliwości.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2014 r; sygn. akt I PK 314/13).

Jako ciekawostka, poniżej wypowiedź Sądu Najwyższego, który w wyroku z dnia 24 marca 2017 r.; sygn. akt I CNP 25/16 wskazał, iż „osoba mająca przed wypadkiem status bezrobotnego może domagać się renty, o ile warunki istniejące na rynku pracy uzasadniają z dostatecznym prawdopodobieństwem przypuszczenie, że zdołałby ona przed wypadkiem uzyskać zatrudnienie, gdyby podjęła starania w tym kierunku”. Podkreślił jednak, że w sytuacji, gdy przez wiele lat przed zdarzeniem, w którym poszkodowany poniósł szkodę, nie czyni starań o podjęcie zatrudnienia w wyuczonym zawodzie, to odwoływanie się do zarobków osiąganych z tytułu jego wykonywania jako podstawy ustalenia wysokości renty wyrównawczej nie może być uznane za uzasadnione (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2017 r; sygn. akt I CNP 25/16).

Zwrot kosztów związanych z wypadkiem

Kolejnym roszczeniem odszkodowawczym (obok  Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę) jest żądanie zwrotu wszelkich kosztów związanych z wypadkiem.

Jak wynika z art. 444 § 1 kodeksu cywilnego „W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu”.

Katalog kosztów jest otwarty i wyłącznie od okoliczności konkretnego przypadku oraz posiadanej przez poszkodowanego dokumentacji uzależnione jest skuteczne ubieganie się o zwrot poniesionych kosztów.

Istotnym jest także, iż obowiązek kompensaty kosztów obejmuje wszystkie niezbędne i celowe wydatki, niezależnie od tego, czy podjęte działania przyniosły poprawę stanu zdrowia poszkodowanego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2008 r.; sygn. akt II CSK 425/07; Mon. Praw. 2008, nr 3, s. 116).

Tytułem przykładu można wskazać, iż możliwe jest żądanie zwrotu nie tylko kosztów leczenia w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz także wydatków związanych z odwiedzinami chorego przez osoby bliskie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 1971 r; sygn. akt II CR 427/71; OSP 1972, z. 6, poz. 108), wydatków ponoszonych na specjalistyczne odżywianie, jeśli miałoby one przyspieszyć proces leczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 1973 r.; sygn. akt II CR 194/73; OSP 1974, z.4, poz. 83), wydatków poniesionych na zakup samochodu lub innego pojazdu inwalidzkiego, jeśli jest on konieczny do kompensowania kalectwa osoby poszkodowanej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2008 r.; sygn. akt II CSK 425/07; OSNC-ZD 2008; nr 4; poz. 99).