Leasing a obowiązek zapłaty odszkodowania obejmującego podatek VAT

Czy leasingobiorca ma możliwość ubiegania się o odszkodowanie w ramach OC sprawcy kolizji drogowej, obejmujące wartość podatku VAT, którego nie jest w stanie odliczyć? Otóż do niedawna praktyka ubezpieczycieli, a także orzecznictwo sądowe nie były w tym zakresie jednolite. Niejednokrotnie sądy oddalały powództwa leasingobiorców o zapłatę kosztów podatku VAT, twierdząc, że nie można im przyznać statusu poszkodowanych w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Spieszymy donieść, że dzięki zaangażowaniu kancelarii udało nam się uzyskać korzystny wyrok dla klienta, któremu ubezpieczyciel konsekwentnie odmawiał zapłaty 50% wartości podatku VAT od kosztów naprawy pojazdu, który został uszkodzony z winy innego kierującego.

Zgodnie z aktualnym stanowiskiem Sądu Najwyższego[1] odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, przysługujące leasingobiorcy w związku z poniesieniem wydatków na naprawę uszkodzonego pojazdu będącego przedmiotem leasingu, obejmuje kwotę podatku od towarów i usług w zakresie, w jakim nie może on obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku zapłaconego.

Poszkodowanym w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego jest bowiem podmiot, który doznał szkody pozostającej w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym wbrew swojej woli i wbrew dotychczasowej praktyce niektórych z ubezpieczycieli nie musi być on każdorazowo identyfikowany z właścicielem rzeczy.

W przypadku uszkodzenia będącego przedmiotem leasingu pojazdu szkoda majątkowa polega na naprawieniu pojazdu ze względu na spoczywające na leasingobiorcy zobowiązanie z umowy leasingu. Tym samym w ocenie Sądu Najwyższego szkoda powstaje w majątku leasingobiorcy, nie zaś leasingodawcy będącego właścicielem pojazdu.

W ślad za stanowiskiem Sądu Najwyższego w sytuacji szkody w pojeździe mechanicznym oddanym w leasing nie można abstrahować od istoty umowy leasingu w ramach której to wyłącznie leasingobiorca, a nie leasingodawca jest uprawniony do korzystania z rzeczy. Obowiązkiem leasingobiorcy jest utrzymywanie rzeczy będącej przedmiotem leasingu w należytym stanie, dokonywanie jej konserwacji i napraw niezbędnych do zachowania rzeczy w stanie niepogorszonym z uwzględnieniem jej zużycia wskutek prawidłowego używania oraz ponoszenia ciężarów związanych z własnością lub posiadaniem rzeczy (art. 7097 § 1 k.c.). Rezultatem naruszenia tego obowiązku jest możliwość wypowiedzenia przez finansującego umowy leasingu (art. 70911 k.c.) przy zastosowaniu konsekwencji z art. 70915 k.c.

Tym samym gdy na skutek zdarzenia szkodzącego wydatki na naprawę uszkodzonego pojazdu ponosi leasingobiorca, któremu przysługuje na podstawie art. 86 a ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (jedn. tekst: Dz.U. z 2020 r., poz. 106, ze zm. – dalej jako „u.p.t.u.”) prawo do odliczenia wyłącznie 50% podatku naliczonego od wydatków związanych z pojazdami samochodowymi, to odszkodowanie obejmuje podatek od towarów i usług w części, w jakiej leasingodawca nie jest uprawniony do jego odliczenia.

Zapraszamy do kontaktu, jeśli jesteś leasingobiorcą, któremu ubezpieczyciel odmówił zapłaty odszkodowania obejmującego podatek VAT w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy kolizji drogowej.


[1] wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2020 III CZP 90/19.

Nieudzielenie pierwszej pomocy – odpowiedzialność karna

Wakacje to czas nie tylko wypoczynku, ale również wzmożonej liczby wypadków na drodze. O ile tego typu zdarzenia przyciągają wzrok i zainteresowanie wielu osób, o tyle rzadko kiedy wśród tłumu gapiów odnajduje się osoba, która jest gotowa udzielić pomocy niezbędnej osobie poszkodowanej.

Należy mieć na uwadze, że pierwsza pomoc wcale nie musi stanowić aktu heroizmu. Niejednokrotnie czyjeś życie lub zdrowie może uratować niezwłoczne wezwanie pogotowia ratunkowego lub osoby kompetentnej do udzielenia tego rodzaju czynności.

Zgodnie z brzmieniem art. 162 k.k. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 (§1). Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej (§2).

Kiedy nieudzielenie pomocy naraża na odpowiedzialność karną?

W orzecznictwie przyjmuje się, że nieudzielenie pomocy stanowi zaniechanie pomocy osobie znajdującej się obiektywnie w położeniu grożącym bezpośrednio niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (wyrok SA w Łodzi z dnia 14 marca 1996 r., II AKa 26/96). Przy czym odpowiedzialność karna z tego tytułu nie jest zależna od zaistnienia jakiegokolwiek skutku, a w szczególności skutków wymienionych w tym przepisie – utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu człowieka – lecz świadomość znajdowania się innej osoby w położeniu bezpośrednio dla niej niebezpiecznym i uchylenie się od udzielenia pomocy, mimo że można jej udzielić bez narażenia samego siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo (postanowienie SN z dnia 11 lutego 2003 r., V KK 112/02). W tym tonie wypowiedział się także Sąd Apelacyjny w Lublinie, który w uzasadnieniu wyroku wskazał, że dla bytu przestępstwa z art. 162 § 1 KK nieistotne jest zagadnienie, czy działanie, którego sprawca zaniechał, rzeczywiście przyniosłoby ratunek. Decydujące jest, że sprawca, widząc utrzymujące się lub nawet pogłębiające zagrożenia dla życia lub zdrowia człowieka, nie podejmuje wszelkich dostępnych środków mogących uchylić lub choćby pomniejszyć wspomniane zagrożenia” (zob także: wyrok SA w Katowicach z 6.7.2017 r., II AKa 204/17).

Społeczna szkodliwość nieudzielenia pomocy i wiążący się z tym wymiar kary, są tym bardziej znamienne, jeżeli osoba nieudzielająca pomocy jest zarazem sprawcą zdarzenia skutkującego położeniem ofiary, o którym mowa w art. 162§1 k.k. Przyjmuje się, że na sprawcy zachodzi szczególny moralny obowiązek udzielenia pokrzywdzonemu pomocy wynikający z obowiązku poszanowania elementarnych norm właściwego, a co za tym idzie pożądanego zachowania. W konsekwencji zignorowanie udzielenia pomocy przez osobę, która spowodowała, bądź przyczyniła się do zdarzenia, w wyniku którego inna osoba znalazła się w położeniu grożącym niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jest znacznie bardziej naganne od nie udzielenia pomocy ofierze przez osobę postronną, a przez to niewątpliwie cechuje się większym stopniem społecznej szkodliwości (tak: wyrok SAw Katowicach z dnia 6 grudnia 2012 r., II AKa 437/12).

Wybierając się na wakacje pamiętajmy, że postępująca obojętność na krzywdę ludzką wielokrotnie odbiera osobom pokrzywdzonym szansę na zdrowie, a nawet życie. Nie ma wytłumaczenia – zarówno moralnego, jak i prawnokarnego – dla zachowania osób, które oczekują, że pomocy udzieli ktoś inny, odważniejszy lub lepiej wykwalifikowany. W świetle przytoczonego powyżej stanowiska judykatury, pomoc może znaleźć swój przejaw w wezwaniu odpowiednich służb medycznych oraz zabezpieczeniu w miarę możliwości osoby pokrzywdzonej przed pogorszeniem jej stanu.

Źródła:

  1. Kodeks karny. Część szczególna. Tom I. Komentarz do artykułów 117-221, red. prof. dr hab. Michał Królikowski, prof. dr hab. Robert Zawłocki,
  2. Kodeks Karny. Komentarz. red. prof. dr hab. Alicja Grześkowiak, prof. dr hab. Krzysztof Wiak,
  3. wyrok SA w Łodzi z dnia 14 marca 1996 r., II AKa 26/96,
  4. postanowienie SN z dnia 11 lutego 2003 r., V KK 112/02,
  5. wyrok SA w Katowicach z 6.7.2017 r., II AKa 204/17.
  6. wyrok SA w Katowicach z dnia 6 grudnia 2012 r., II AKa 437/12

Przyczynienie się poszkodowanego do szkody

Czym jest przyczynienie się poszkodowanego do szkody i jakie konsekwencje niesie za sobą dla wymiaru należnych świadczeń odszkodowawczych? Takie pytanie niejednokrotnie zadają sobie poszkodowani w różnego rodzaju w zdarzeniach losowych, a zwłaszcza wypadkach komunikacyjnych, którym podmiot odpowiedzialny za wyrządzenie szkody (w razie zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej – ubezpieczyciel) zaniża w znaczący sposób świadczenia odszkodowawcze.

Zgodnie z brzmieniem art. 362 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.), jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

W orzecznictwie przyjmuje się, że przyczynienie jest kategorią obiektywną, którą należy rozpatrywać tylko w ramach adekwatnego związku przyczynowego. Innymi słowy, przyczynienie się ma miejsce wówczas, gdy występujące w konkretnej sprawie określone okoliczności faktyczne wskazują, że bez udziału poszkodowanego szkoda hipotetycznie nie powstałaby lub nie przybrałaby rozmiarów, które ostatecznie w rzeczywistości osiągnęła. Przy czym, działanie bądź odpowiednio zaniechanie poszkodowanego powinna cechować obiektywna nieprawidłowość.

Przykładem takiego zachowania jest z pewnością przyzwolenie pasażera na kierowanie pojazdem przez nietrzeźwego kierowcę. Zgodnie z jednolitym w tym przedmiocie poglądem orzecznictwa, osoba, która decyduje się na jazdę samochodem z kierowcą będącym w stanie po spożyciu alkoholu, przyczynia się do odniesionej szkody powstałej w wyniku wypadku komunikacyjnego, gdy stan nietrzeźwości kierowcy pozostaje w związku z tym wypadkiem. Spożywanie zaś napoju alkoholowego z takim kierowcą przed jazdą uważać należy za przyczynienie się do powstania szkody w stopniu znacznym (tak m.in.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2003 r. III CKN 606/00).

Co wymaga jednak podkreślenia stan po spożyciu alkoholu nie zawsze stanowić będzie przesłankę do przyjęcia przyczynienia poszkodowanego do powstania lub zwiększenia rozmiarów szkody, na co wskazano w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 1974 r. II CR 647/74, zgodnie z którym, okoliczność, że pieszy był w stanie nietrzeźwym w chwili najechania go przez samochód, nie stanowi samo przez się podstawy do przyjęcia, że pieszy ten przyczynił się do zaistnienia wypadku i szkody, a tym samym do zmniejszenia należnego mu odszkodowania. Zastosowanie art. 362 k.c. może wchodzić w grę tylko w razie ustalenia, iż nietrzeźwość miała wpływ na powstanie lub rozmiar szkody. Dla przyjęcia przyczynienia się pieszego do szkody nie wystarcza hipotetyczna niemożność wykluczenia, że gdyby pieszy był trzeźwy, to jego reakcja byłaby odpowiednio szybsza i mogłoby nie dojść do wypadku.

Podobnie rzecz tyczy się kwestii niezapięcia pasów bezpieczeństwa przez poszkodowanego. Oczywiście, takie zachowanie wiąże się ze zwiększeniem ryzyka doznania poważnych obrażeń ciała w razie zaistnienia wypadku komunikacyjnego. Niemniej nie jest to reguła, którą można zastosować do wszystkich zdarzeń drogowych. Ogólnikowe stwierdzenia odnoszące się do konsekwencji podróżowania bez zapiętych pasów bezpieczeństwa nie mogą stanowić podstawy do przyjęcia przyczynienia się poszkodowanego do szkody w konkretnym stanie faktycznym. Do uwzględnienia przy ocenie przyczynienia się do powstania lub zwiększenia szkody konieczne jest ustalenie związku przyczynowego między tym zachowaniem a szkodą.  Zdarza się bowiem, że poszkodowany nawet dochowując tego obowiązku nie uniknie obrażeń ciała – takich samych lub o takiej samej wadze, jak w przypadku niezapięcia pasów bezpieczeństwa.

Ustalenie przyczynienia poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody stanowi przesłankę do zmniejszenia odszkodowania „stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron”. W orzecznictwie przyjmuje się szereg kryteriów, jakie powinny mieć wpływ na ustalenie stopnia przyczynienia i tym samym ostateczny wymiar należnych świadczeń odszkodowawczych, jak m.in. rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego, motywy niewłaściwego działania poszkodowanego, nieuzasadniona bierność poszkodowanego, np. zaniechanie opłacalnej naprawy uszkodzonej rzeczy czy też zaniechanie minimalizacji szkody. W zależności od okoliczności konkretnej sprawy odszkodowanie może być obniżone nawet do kilkudziesięciu procent.

Źródła:

  1. ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
  2. Gudowski Jacek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Księga trzecia. Zobowiązania. LexisNexis 2013,
  3. wyrok SN z 27 kwietnia 1963 r., 4CR 315/62, LexisNexis nr 2497668, OSPiKA 1964, nr 10, poz. 194
  4. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2015 r. I PK 266/14, LEX nr 1790944
  5. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2008 r., IV CSK 228/08, Biul. SN 2009, nr 1,
  6. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1971 r., I CR 465/71, nie publ.,
  7. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 1999 r., I CKN 1012/97, OSP 2001, z. 1, poz. 2,
  8. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2016 r., V CSK 399/15, LEX nr 2037915

Jednorazowe odszkodowanie

Jako odstępstwo od zasady przyznawania świadczeń okresowych w postaci renty Renta na zwiększone potrzebyRenta z tytułu zmniejszenia się widoków poszkodowanego na przyszłośćRenta wyrównawczanależy przywołać art. 447 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „z ważnych powodów sąd może na żądanie poszkodowanego przyznać mu zamiast renty lub jej części odszkodowanie jednorazowe. Dotyczy to w szczególności wypadku, gdy poszkodowany stał się inwalidą, a przyznanie jednorazowego odszkodowania ułatwi mu wykonywanie nowego zawodu”.

Wskazana regulacja jest podstawą kapitalizacji renty, a więc przyznania osobie uprawnionej jednorazowego odszkodowania zamiast całości lub części renty.

Przesłankami niezbędnymi do zasądzenia tego świadczenia jest:

  1. żądanie poszkodowanego, uprawnionego do renty;
  2. ważne powody, uzasadniające kapitalizację renty. Przesłankę w postaci ważnych powodów, należy interpretować przy zachowaniu kryterium zarówno obiektywnego, jak i subiektywnego (wyrok Sądu Najwyższego z 25 lipca 2001 r., sygn. akt I CKN 1140/99, LexPolonica nr 1932385, MoP 2001, nr 16, s. 811) oraz co istotne, „ważne powody” powinny istnieć w chwili orzekania o przyznaniu jednorazowego odszkodowania, a wiec również w momencie, gdy poszkodowany występuje o kapitalizację renty już po jej zasądzeniu.

Tytułem przykładu należy wskazać, iż orzecznictwo do kategorii „ważnych powodów” w rozumieniu komentowanego przepisu zaliczyło:

występujące zakłócenia w wypłacie renty z perspektywą całkowitej jej utraty wskutek likwidacji pracodawcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 337/98, OSNAPiUS 1999, nr 13, poz. 429, Prawo pracy i prawo socjalne. Przegląd orzecznictwa 2000, nr 1, s. 35),

zamiar wykonywania przez poszkodowanego w wypadku przy pracy nowego zawodu przez rozpoczęcie i prowadzenie działalności gospodarczej na własny rachunek – przy czym warunkiem jest jego realizacja (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 lipca 2003 r. sygn. akt II UK 332/2002, OSNP 2004, nr 10, poz. 176),

umożliwienie poszkodowanemu, który stał się inwalidą, wykonywania nowego zawodu przez podjęcie działalności handlowej we własnym sklepie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1999 r., sygn. akt II UKN 175/99, OSNAPiUS 2001, nr 3, poz. 79, Prawo pracy i prawo socjalne. Przegląd orzecznictwa 2001, nr 2, s. 42, Prok. i Pr.-wkł. 2000, nr 6, poz. 34),

okoliczności istniejące w sprawie dają podstawę do wniosku, że przyszłe raty renty nie mogą być egzekwowane, a zatem prawo nie zostanie w ogóle zrealizowane (np. wyjazd dłużnika na stałe za granicę bez pozostawienia majątku w kraju) – uchwała Sądu Najwyższego z dnia 3 października 1966 r., sygn. akt III CZP 17/66, OSNCP 1968, nr 1, poz. 1; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 603/98,  OSNAPiUS 2000, nr 4, poz. 153, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 6, poz. 45,

– po zakończeniu likwidacji podmiotu zobowiązanego brak będzie zobowiązanego do zaspokojenia roszczeń uprawnionego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 603/98, OSNAPiUS 2000, nr 4, poz. 153, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 6, poz. 45),

– zakłócenia w bieżącym wypłacaniu renty, co wprost odbija się niekorzystnie na sytuacji uprawnionego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 603/98, OSNAPiUS 2000, nr 4, poz. 153, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 6, poz. 45).

Warto zaznaczyć, iż ustalenie wysokości jednorazowego odszkodowania powinno nastąpić przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności, a przede wszystkim wysokości renty, wieku osoby uprawnionej, prawdopodobieństwa długości jej życia lub czasu trwania renty.

Renta na zwiększone potrzeby

Obok Renta wyrównawcza, w określonych sytuacjach poszkodowanemu przysługuje roszczenie o rentę na zwiększone potrzeby.

Podstawą do jej przyznania jest art. 444§2 kodeksu cywilnego, w myśl którego „jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty”

Jak wskazał Sąd Najwyższy, w wyroku z dnia 11 marca 1976 r. „przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb na podstawie 444§2 k.c. nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki. Do przyznania renty z tego tytułu wystarcza samo istnienie zwiększonych potrzeb jako następstwo czynu niedozwolonego”. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1976 r.; sygn. akt IV CR 50/76; OSNC 1977, nr 1 poz. 11).

Zwiększenie potrzeb poszkodowanego polega na konieczności pokrycia kosztów utrzymania, powstałych wyłącznie w następstwie zdarzenia szkodzącego. Będą nimi wszelkie koszty związane z zapewnieniem poszkodowanemu stałej lub doraźnej opieki, koszty zmiany warunków bytowych (środki lokomocji, mieszkanie; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1976 r., sygn. akt IV CR 487/76, LEX nr 7854), zmiany diety itp.

Podsumowując renta na zwiększone potrzeby ma na celu zapewnienie poszkodowanemu środków finansowych niezbędnych do zaspokojenia codziennych potrzeb, które pojawiły się w związku z doznanymi wskutek wypadku obrażeniami ciała. Wskazać należy, iż koszty te mają cykliczny charakter i zazwyczaj związane są z koniecznością stałej opieki lub pielęgnacji, leczenia, rehabilitacji, zakupu leków, czy też dojazdów do placówek medycznych.

Wypadek samochodowy – co dalej?

Okres świąteczno – noworoczny po raz kolejny kończy się tragicznym bilansem – na polskich drogach doszło do niemalże 400 wypadków. W dalszym ciągu, mimo corocznych apeli dotyczących uważnej jazdy statystki są przerażające.

Dlatego też w niniejszym wpisie zostaną zaprezentowane podstawowe zasady, jakie czynności należy podjąć bezpośrednio po zaistnieniu zdarzenia drogowego, niezależnie od tego, czy będzie to wypadek drogowy, czy też kolizja drogowa.

Z oczywistych względów tematyka zostanie ograniczona jedynie do aspektów prawnych i tego, na co należy zwrócić uwagę, szczególnie z perspektywy ewentualnego dochodzenia na drodze postępowania sądowego roszczeń związanych ze szkodą majątkową, lub osobową.

Podstawową kwestią jest jak najpełniejsze udokumentowanie miejsca i okoliczności zdarzenia.

W zależności od możliwości, należy sporządzić czytelną dokumentację fotograficzną, obejmującą miejsce wypadku, ułożenie pojazdów, widoczne uszkodzenia itp. Ponadto istotnym jest także odebranie danych i oświadczeń uczestników zdarzenia oraz ewentualnych świadków zdarzenia.

Niejednokrotnie stawiane jest pytanie o konieczność wzywania policji. Przepisy prawa nakładają na kierującego pojazdem, jak również inne osoby uczestniczące w wypadku, obowiązek zawiadomienia policji w sytuacji, gdy w wypadku jest zabity lub ranny (art. 44 ust. 2 pkt. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. 1997 nr 98 poz. 602 z późn. zm.), a ponadto w przypadku, gdy okoliczności zdarzenia nasuwają przypuszczenie, że zostało popełnione przestępstwo (art. 16 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2003 nr 124 poz. 1152 z późn. zm.). Niemniej jednak, pomimo w/w przez ustawodawcę sytuacji, praktyka zawodowa pokazuje, iż policję zawsze warto wezwać, w razie sporu, gdy powstają jakiekolwiek wątpliwości odnośnie wiarygodności przedstawionych przez uczestników zdarzenia dokumentów, czy też mamy problem ze spisaniem odpowiednich oświadczeń w przedmiocie zaistniałego zdarzenia drogowego. Ponadto częstokroć w sytuacji braku świadków zdarzenia, a także dysponowana oświadczeniami budzącymi wątpliwości, po zgłoszeniu szkody ubezpieczycie kwestionuje fakt jej zaistnienia, co znacznie utrudnia dochodzenie jakichkolwiek roszczeń związanych ze szkodą. Dlatego też biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenie warto jest powiadomić policję o zdarzeniu, gdyż ograniczamy tym samym ryzyko ewentualnych problemów przy wypłacie odszkodowania.

W przypadku, gdy nie zawiadamiamy policji, niezwykle istotnym jest spisanie odpowiedniej treści oświadczeń w przedmiocie zaistniałego zdarzenia. Poza datą, godziną zdarzenia, danymi uczestników zdarzenia, oznaczeniem samochodu, numerem polisy ubezpieczeniowej, należy opisać przebieg zdarzenia, jak również uszkodzenia pojazdów. Warto także sporządzić szkic zdarzenia. Należy pamiętać, że oświadczenie powinno być podpisane przez uczestników zdarzenia, a przynajmniej osobę, która spowodowała kolizję.

 

Renta wyrównawcza

W zależności od okoliczności faktycznych konkretnego przypadku, poza dotychczas omówionymi roszczeniami odszkodowawczymi – Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę, Zwrot kosztów związanych z wypadkiem – w sytuacji zaistnienia przesłanek określonych w art. 444§2 kodeksu cywilnego poszkodowany może żądać renty wyrównawczej.

Jak wynika z art. 444§2 kodeksu cywilnego „jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty”

Świadczenie z tego tytułu powinno odpowiadać różnicy pomiędzy hipotetycznymi dochodami poszkodowanemu, gdyby do wypadku nie doszło, a aktualnymi dochodami, w tym również świadczeniami otrzymywanymi w ramach ubezpieczenia społecznego.

Jak zaznaczył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 lipca 2014 r. „ustalając wysokość renty na podstawie art. 444 k.c. należy pod uwagę brać realną, faktyczną możliwość podjęcia pracy w granicach zachowanej zdolności do pracy, a nie możliwość teoretyczną. Renta z art. 444 § 2 k.c. przysługująca poszkodowanemu, który zachował częściowo zdolność do pracy, powinna odpowiadać różnicy między zarobkami, jakie mógłby osiągnąć, gdyby nie uległ wypadkowi, a wynagrodzeniem jakie w konkretnych warunkach jest w stanie uzyskać przy wykorzystaniu swojej uszczuplonej zdolności do pracy. Poszkodowany ma obowiązek minimalizowania szkody w granicach swoich możliwości, dlatego przy ustalaniu renty należy uwzględnić wysokość potencjalnych zarobków, które mógłby on uzyskać, gdyby podjął zarobkowanie w rozmiarze wytyczonym przez ograniczone możliwości.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2014 r; sygn. akt I PK 314/13).

Jako ciekawostka, poniżej wypowiedź Sądu Najwyższego, który w wyroku z dnia 24 marca 2017 r.; sygn. akt I CNP 25/16 wskazał, iż „osoba mająca przed wypadkiem status bezrobotnego może domagać się renty, o ile warunki istniejące na rynku pracy uzasadniają z dostatecznym prawdopodobieństwem przypuszczenie, że zdołałby ona przed wypadkiem uzyskać zatrudnienie, gdyby podjęła starania w tym kierunku”. Podkreślił jednak, że w sytuacji, gdy przez wiele lat przed zdarzeniem, w którym poszkodowany poniósł szkodę, nie czyni starań o podjęcie zatrudnienia w wyuczonym zawodzie, to odwoływanie się do zarobków osiąganych z tytułu jego wykonywania jako podstawy ustalenia wysokości renty wyrównawczej nie może być uznane za uzasadnione (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2017 r; sygn. akt I CNP 25/16).

Zwrot kosztów związanych z wypadkiem

Kolejnym roszczeniem odszkodowawczym (obok  Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę) jest żądanie zwrotu wszelkich kosztów związanych z wypadkiem.

Jak wynika z art. 444 § 1 kodeksu cywilnego „W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu”.

Katalog kosztów jest otwarty i wyłącznie od okoliczności konkretnego przypadku oraz posiadanej przez poszkodowanego dokumentacji uzależnione jest skuteczne ubieganie się o zwrot poniesionych kosztów.

Istotnym jest także, iż obowiązek kompensaty kosztów obejmuje wszystkie niezbędne i celowe wydatki, niezależnie od tego, czy podjęte działania przyniosły poprawę stanu zdrowia poszkodowanego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2008 r.; sygn. akt II CSK 425/07; Mon. Praw. 2008, nr 3, s. 116).

Tytułem przykładu można wskazać, iż możliwe jest żądanie zwrotu nie tylko kosztów leczenia w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz także wydatków związanych z odwiedzinami chorego przez osoby bliskie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 1971 r; sygn. akt II CR 427/71; OSP 1972, z. 6, poz. 108), wydatków ponoszonych na specjalistyczne odżywianie, jeśli miałoby one przyspieszyć proces leczenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 1973 r.; sygn. akt II CR 194/73; OSP 1974, z.4, poz. 83), wydatków poniesionych na zakup samochodu lub innego pojazdu inwalidzkiego, jeśli jest on konieczny do kompensowania kalectwa osoby poszkodowanej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2008 r.; sygn. akt II CSK 425/07; OSNC-ZD 2008; nr 4; poz. 99).

 

Odpowiedzialność odszkodowawcza sprawcy wypadku drogowego

W ostatnich tygodniach warunki na drogach stają się coraz bardziej wymagające, nie tylko odpowiednich umiejętności kierowcy, ale przede wzmożonej ostrożności.

Dlatego szczególnie aktualna staje się problematyka odpowiedzialności odszkodowawczej sprawy wypadku drogowego.

Sprawca wypadku drogowego w zależności od okoliczności zdarzenia odpowiada za szkodę spowodowaną ruchem jego pojazdu na zasadzie winy lub ryzyka. Rozróżnienie zasad odpowiedzialności nie pozostaje bez znaczenia dla rozkładu ciężaru dowodowego na stronach postępowania sądowego o zapłatę należnych świadczeń odszkodowawczych.

Odpowiedzialność na zasadzie winy oznacza, że za szkodę odpowiada osoba, której zawinione zachowanie (działanie lub zaniechanie) jest źródłem powstania szkody. Przy czym zachowanie to musi być obiektywnie nieprawidłowe – bezprawne, niezgodne z obowiązującymi zasadami porządku prawnego lub powszechnie akceptowanymi regułami nakazującymi lub zakazującymi określone zachowanie.

Przepisy kodeksu cywilnego przewidują konieczność udowodnienia winy sprawcy wypadku drogowego w razie:

  • zderzenia się dwóch lub więcej pozostających w ruchu pojazdów mechanicznych,
  • przewozu osoby z grzeczności.

Pojazdem mechanicznym, a dokładnie jak wskazują przepisy kodeksu cywilnego- mechanicznym środkiem komunikacji poruszanym za pomocą sił przyrody, jest pojazd, który 1. napędzany jest własnym urządzeniem mechanicznym, 2. porusza się za pomocą sił przyrody, 3. służy celom komunikacyjnym (ludzi lub towarów- przyp. aut.). Nie budzi wątpliwości, że do tego rodzaju środków zalicza się samochody, motocykle, autobusy, ciągniki, statki powietrzne, statki żeglugi śródlądowej i morskiej, motorówki itp. napędzane zawsze urządzeniem mechanicznym. (tak:  Bieniek Gerard (red.), Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom I- II, wyd. X, LexisNexis 2011). Nie jest z kolei tego rodzaju pojazdem – rower, hulajnoga czy też wóz konny.

Według aktualnego orzecznictwa, przez zderzenie się pojazdów mechanicznych należy rozumieć ich zetknięcie się, gdy pozostają wobec siebie w ruchu w rozumieniu przepisów Prawa o ruchu drogowym (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2002 r.; sygn. akt V CKN 644/00). Od zderzenia należy odróżnić najechanie, mające miejsce wówczas, gdy pojazd będący w ruchu uszkodził pojazd unieruchomiony, np. klasyczna szkoda parkingowa.

Z kolei przewóz z grzeczności ma miejsce wówczas, gdy zamiarem przewożącego jest świadczenie przewozu bezinteresownie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 1978 r.; sygn. akt II CR 487/77). Przyjmuje się, że dla zakwalifikowania danej sytuacji jako „przewozu z grzeczności” nieodpłatność jest cechą konieczną, ale niewystarczającą. W świetle orzecznictwa „przewóz z grzeczności” nie zachodzi wówczas, gdy kierowca ma w przewozie jakikolwiek interes, choćby niemający bezpośredniego wymiaru majątkowego, np. gdy osobami przewożonymi są członkowie rodziny wobec których ma on wynikające z tego stosunku zobowiązania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 18 grudnia 2015 r.; sygn. akt I ACa 825/15), czy też, gdy po stronie przewożącego istnieje jakikolwiek obowiązek, np. w stosunku do osób, które na podstawie przepisów ustawy uprawnione są do bezpłatnego przejazdu, w sytuacjach bezpłatnego przewozu pracownika, w razie uiszczenia opłaty przez pasażera kierowcy, który inkasuje pieniądze dla siebie, czy też w wypadku, gdy przewożenie dokonywane jest na zlecenie i w interesie posiadacza pojazdu – próbna jazda przy sprzedaży samochodu, przewóz jako rewanż za inną usługę (tak: wyrok Sad Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 12 czerwca 2013 r. I ACa 179/13). Co istotne, nie jest także „przewozem z grzeczności” przewóz, w ramach którego osoba przewożona zwraca część kosztów podróży.

W przypadku wszystkich innych zdarzeń drogowych, niekwalifikujących się jako wspomniane wyżej „zderzenie pojazdów” lub „przewóz z grzeczności”, posiadacz pojazdu mechanicznego będzie odpowiadał za szkodę spowodowaną ruchem jego pojazdu na zasadzie ryzyka- niezależnie od winy. To z kolei powoduje, że chcąc uwolnić się od odpowiedzialności zmuszony będzie wykazać, że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Niezaprzeczalnie, odpowiedzialność na zasadzie ryzyka stanowi zaostrzenie typowej konstrukcji odpowiedzialności opartej na przesłance zawinienia. Co do zasady już samo wyrządzenie szkody stanowi wystarczającą przesłankę do przypisania odpowiedzialności, chyba że kierujący pojazdem mechanicznym udowodni jedną z  okoliczności egzogeneracyjnych (siła wyższa, wyłączna wina poszkodowanego lub wyłączna wina osoby trzeciej).

Co wymaga podkreślenia, zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych pojazdy mechaniczne objęte są obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów. To z kolei umożliwia dochodzenie roszczeń odszkodowawczych bezpośrednio od ubezpieczyciela, z którym zawarto umowę ubezpieczenia OC. W braku ubezpieczenia OC (w przypadkach ściśle określonych w/w ustawą) obowiązek zaspokojenia roszczeń z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego spoczywać będzie  również na Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym.