Umowa najmu okazjonalnego a możliwość jej rozwiązania

Każda ze stron może wypowiedzieć niniejszą umowę z zachowaniem (…) okresu wypowiedzenia, ze skutkiem na koniec miesiąca kalendarzowego. Wypowiedzenie Umowy powinno być dokonane w formie pisemnej, pod rygorem nieważności” – postanowienie w cytowanym brzmieniu zawierały ostatnio analizowane przez Kancelarię GP umowy najmu okazjonalnego. Po weryfikacji okazuje się, iż przedmiotowy zapis umowny jest dosyć powszechny mimo tego, że w istocie (przy braku innych uregulowań dotyczących wypowiedzenia umowy przez najemcę) pozbawia najemcę możliwości rozwiązania umowy przed terminem. Należy bowiem podkreślić, iż w najgorszym przypadku przez 10 lat (maksymalny okres trwania stosunku najmu okazjonalnego) jako najemca nie będziemy mogli skutecznie wypowiedzieć zawartej umowy.

W tym miejscu wyjaśnić należy, iż umowa najmu zawarta na czas określony może przewidywać możliwość jej wypowiedzenia przed upływem terminu, na który została zawarta, jeśli jednocześnie określa wypadki, kiedy takie wypowiedzenie może być złożone. Choć teoretycznie, jak wynikało z poddanych analizie umów „każda ze stron może wypowiedzieć umowę z zachowaniem określonego w niej okresu wypowiedzenia, ze skutkiem na koniec miesiąca kalendarzowego, biorąc pod uwagę obowiązujące przepisy prawa, w szczególności konieczność określenia przesłanek których ziszczenie uprawnia najemcę do wypowiedzenia umowy najmu okazjonalnego, tak sformułowane postanowienie umowne jest nieważne. W konsekwencji przy braku innych postanowień dotyczących wypowiedzenia, najemca nie będzie miał możliwości rozwiązania umowy przed datą końcową trwania stosunku najmu, jeśli nie wyrazi na to zgody wynajmujący. Z reguły wcześniejsze rozwiązanie umowy nie jest korzystne dla wynajmującego, więc warto mieć świadomość w zakresie swoich uprawnień, w szczególności posiadać wiedzę, kiedy skutecznie można zakończyć stosunek najmu zawartego na czas oznaczony. W opisanych okolicznościach niezbędnym jest określenie sytuacji, w których najemca może wypowiedzieć umowę.

W ślad za wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2011 r.; sygn.. akt II CSK 587/10 należy wskazać, iż „w judykaturze konsekwentnie przyjmowane jest stanowisko, że nie ma przeszkód, ażeby strony przewidziały w umowie najmu zawartej na czas oznaczony możliwość jej wypowiedzenia w razie wystąpienia określonej w tej umowie przesłanki (por. wyrok SN z dnia 22 stycznia 1998 r., III CKN 365/97, OSNC 1998, nr 9, poz. 144). Wejście w życie z dniem 10 lipca 2001 r. przepisu art. 673 par 3 k.c., jednoznacznie pozytywnie przesądzającego już tę kwestię, dowodzi, że także idąca w tym samym kierunku wcześniejsza interpretacja ówczesnego stanu prawnego dokonywana przez judykaturę była racjonalna (wyrok SN z dnia 25 listopada 2003 r., II CKN 293/02, niepubl.). Innymi słowy, postanowienie umowy najmu, zawartej na czas określony, przewidujące możliwość wypowiedzenia tej umowy z „ważnych przyczyn” mieści się w hipotezie art. 673 par 3 k.c., ponieważ istotą tego unormowania jest dopuszczenie możliwości takiego kontraktowego ukształtowania podstaw wypowiedzenia, które można pogodzić z właściwością (naturą) najmu zawartego na czas oznaczony (uchwała SN z dnia 21 listopada 2006 r., III CZP 92/06, OSNC 2007, nr 7-8, poz. 102). Co więcej, w judykaturze wyrażono nawet dalej idący pogląd, że umowę najmu zawartą na czas oznaczony można wypowiedzieć wyłącznie w wypadkach określonych w tej umowie na podstawie art. 673 par. 3 k.c. (wyrok SN z dnia 19 czerwca 2009 r., V CSK 487/08, niepubl.).

Choć orzecznictwo dopuszcza możliwość wskazania jako takiej przyczyny „ważnych przyczyn” należy pamiętać, iż jest to pojęcie niedookreślone i może rodzić wątpliwości interpretacyjne. Niemniej poprawia sytuację najemcy i jest na tyle szerokie, że ważną przyczyną będzie utrata pracy, utrata płynności finansowej, czy choroba, etc. Generalnie, jako przyczynę można wskazać każdy wypadek, który w sytuacji najemcy będzie determinował wcześniejsze rozwiązanie umowy, w tym także rażące naruszenie postanowień umowy przez wynajmującego.
W przypadku wyszczególnienia części przesłanek uprawniających najemcę do rozwiązania umowy, warto dodać „lub z innych ważnych przyczyn”.

Monitoring a RODO

Pozostając w tematyce „szkolnej”, w dzisiejszym wpisie poruszone zostanie podnoszone w ostatnim czasie z niesłabnącym zainteresowaniem, zagadnienie dotyczące legalności monitoringu na terenie placówek świadczących usługi kształcenia.

W pierwszej kolejności należy wskazać, iż z dniem 25 maja 2018 r. weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (dalej „RODO”), co przełożyło się na nowelizację ustawy z dnia 14 grudnia 2016 Prawo oświatowe (Dz. U. 2017, poz. 59 z późn. zm.) (dalej „PrO”).

Jak wynika z art. 108 a PrO szkoła może stosować monitoring wizyjny, jeżeli jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa uczniów i pracowników lub ochrony mienia.

Wprowadzenie takiego monitoringu wymaga przeprowadzenia konsultacji z radą pedagogiczną, radą rodziców i samorządem uczniowskim. Jeśli monitoring został wprowadzony do szkoły przed wejściem przepisów, zalecana jest konsultacja co do celowości dalszego jego stosowania.

Przepisy ustawy PrO co do zasady nie zezwalają na monitoring:

  • pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze;
  • pomieszczeń, w których uczniom jest udzielana pomoc psychologiczno-pedagogiczna;
  • pomieszczeń przeznaczonych do odpoczynku i rekreacji pracowników;
  • pomieszczeń sanitarnohigienicznych;
  • gabinetu profilaktyki zdrowotnej, szatni i przebieralni.

Wyjątkiem od tej reguły jest sytuacja, w której monitoring wyżej wymienionych pomieszczeń byłby niezbędny ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa uczniów lub ochrony mienia i jednocześnie nie naruszałby godności oraz innych dóbr osobistych uczniów, pracowników i osób trzecich. W przypadku monitoringu takich pomieszczeń PrO wymaga zastosowania technik uniemożliwiających rozpoznanie przebywających w tych pomieszczeniach osób, jakkolwiek powyższe nie kłóciłoby się z realizacji celu, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa osób i mienia.

Nagrania obrazu uzyskane w wyniku przyjętego w szkole monitoringu mogą być przetwarzane wyłącznie w celu zapewnienia bezpieczeństwa osób i mienia oraz mogą być przechowywane przez okres nie dłuższy niż trzy miesiące od dnia nagrania. Po upływie tego czasu, nagrania powinny ulec zniszczeniu, chyba że zaistnieją inne przewidziane prawem okoliczności, jak np. zabezpieczenie dowodu na potrzeby postępowania karnego/cywilnego.

Warto zaznaczyć, iż przepisy PrO nakładają na Dyrektora obowiązek:

  • poinformowania uczniów i pracowników szkoły o wprowadzeniu monitoringu nie później niż 14 dni przed uruchomieniem monitoringu;
  • przekazania informacji o stosowaniu monitoringu w formie pisemnej pracownikom już na etapie poprzedzającym dopuszczenie do wykonywania obowiązków służbowych;
  • oznaczenia w sposób czytelny i widoczny wszystkich pomieszczeń i terenu monitorowanego za pomocą odpowiednich znaków lub ogłoszeń dźwiękowych (nie później niż dzień przed jego uruchomieniem);
  • wprowadzenia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych mających na celu ochronę przechowywanych nagrań obrazu oraz uzyskanych w wyniku stosowania monitoringu danych osobowych uczniów, pracowników i innych osób

Biorąc pod uwagę powyższe każdorazowo należy zweryfikować opisane przesłanki w kontekście wprowadzanych środków służących zapewnieniu bezpieczeństwa osób i mienia.

 

Umowa o kształcenie ucznia w szkole niepublicznej a podmiot legitymowany do jej zawarcia

Choć rok szkolny właśnie się zakończył, część z rodziców, już teraz rozeznaje się i zastanawia nad wyborem odpowiedniej dla ich dzieci szkoły/ przedszkola. Wybór ten z kolei wiąże się z podpisaniem umów o kształcenie. Wówczas niejednokrotnie pojawia się problem dotyczący podmiotu legitymowanego w imieniu dziecka do podpisania umowy o kształcenie ucznia, w szczególności rodzi się pytanie, czy taka umowa powinna być podpisana przez obojga rodziców, czy też wystarczającym jest podpis jednego z nich.

Wskazać należy, że zgodnie z art. 97 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom, każde z nich jest obowiązane i uprawnione do jej wykonywania, z tym zastrzeżeniem, że o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie. W braku porozumienia rodziców w zakresie istotnych spraw dziecka rozstrzyga między nimi sąd opiekuńczy.

Przyjmuje się, że wybór szkoły należy do istotnych spraw dziecka i w związku z tym wymaga zgody obojga rodziców – jeśli tylko posiadają oni w tym zakresie władzę rodzicielską. Dlatego sytuacją pożądaną, jest uzyskanie podpisów obojga rodziców wraz z oświadczeniami, że działają wspólnie i w porozumieniu, szczególnie w kontekście placówki niepublicznej, której wybór wiąże się z koniecznością uiszczania opłat z tytułu czesnego, co jak wiadomo w konsekwencji nie pozostaje bez wpływu na sytuację finansową rodziców. Wprawdzie zgoda jednego z rodziców może być wyrażona w dowolnej formie, niemniej wskazanym jest ażeby przybrała ona postać pisemnego oświadczenia.

Podsumowując, co do zasady podpisanie umowy przez oboje rodziców w pełniejszy sposób zabezpiecza interesy szkoły, zarówno w aspekcie majątkowym (gdy np. rodzice rozwiedli się i w związku z tym mają odrębne majątki), jak również w sytuacjach konfliktowych pomiędzy rodzicami (przykładowo gdy – w trakcie trwania roku szkolnego rodzice mają odmienną ocenę odnośnie usług świadczonych przez daną szkołę). Z kolei w przypadku rodziców daje szanse zapoznania się z kadrą zarządzającą daną placówką edukacyjną, co pozostaje nie bez znaczenia na późniejszy kontakt w trakcie roku szkolnego.

Kara umowna w umowie deweloperskiej

Kara umowna jest dość powszechnym instrumentem ochrony przed niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy. Warto zdawać sobie jednak sprawę zarówno z jej zalet, jak i niekorzystnych konsekwencji dla strony, na rzecz której została zastrzeżona.

Przede wszystkim, kara umowna może być zastrzeżona wyłącznie na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego – każdego zobowiązania, które nie sprowadza się do zapłaty określonej sumy pieniężnej, jak zobowiązanie do świadczenia rzeczowego, czynienia, czy też znoszenia. W sytuacji, gdy strony przewidziały obowiązek zapłaty kary umownej na wypadek nieuiszczenia świadczenia pieniężnego, takie postanowienie umowne jest nieważne.

Kara umowna jest należna niezależnie od zaistnienia przesłanki szkody. To oznacza, że dla powstania obowiązku zapłaty kary umownej, wystarczającym jest niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy bez względu na rozmiar poniesionego uszczerbku majątkowego. Z jednej strony jest to rozwiązanie korzystne i dość dobrze motywujące drugą stronę umowy do należytego wykonania umowy, ponieważ nie wymaga od strony uprawnionej do jej dochodzenia wykazania konkretnej szkody. Z drugiej jednak strony, w sytuacji, gdy poniesiona szkoda znacząco przewyższa wartość zastrzeżonej kary umownej, uprawniony z tytułu kary umownej nie może żądać pełnej rekompensaty od nierzetelnego dłużnika, jeśli taka możliwość nie została wyraźnie przewidziana w treści umowy.

Przepisy ustawy z dnia 16 września 2011 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, szczegółowo regulujące umowę deweloperską, dodatkowo wprowadzają zasadę, wedle której wysokość odsetek zastrzeżonych na rzecz dewelopera, nie może przewyższać kar umownych zastrzeżonych na rzecz nabywcy. Powyższe ma na celu wprowadzenie pewnego rodzaju równowagi kontraktowej pomiędzy deweloperem a nabywcą lokalu mieszkalnego. Umowa bowiem nie może przewidywać większych restrykcji w razie niewykonania umowy przez nabywcę aniżeli w przypadku niewykonania umowy przez dewelopera. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, ażeby odpowiedzialność dewelopera była większa niż odpowiedzialność nabywcy, niemniej zważywszy na silniejszą pozycję negocjacyjną dewelopera takie postanowienia umowne nie należą do najczęstszych rozwiązań.

Przy ocenie postanowień umowy deweloperskiej przewidujących obowiązek zapłaty kary umownej na rzecz nabywcy lokalu mieszkalnego, należy mieć na uwadze, że nie mogą one zmierzać do ograniczenia lub wyłączenia odpowiedzialności dewelopera z tytułu niewykonania bądź nienależytego wykonania umowy deweloperskiej. Takie bowiem postanowienia stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.385¹§1 k.c. (więcej o niedozwolonych postanowieniach umownych przeczytasz tutaj). Zastrzeżenie kary umownej w określonej wysokości jest dopuszczalne w świetle dyspozycji przepisu art. 483 k.c., jednak należy mieć na względzie, że w umowach zawieranych z konsumentami zasada swobody kontraktowej ulega ograniczeniom, które wynikają m.in. z treści przepisów art. 385¹ – 385³ k.c. W związku z powyższym prawo do swobodnego określenia wysokości kary umownej, wynikające z art. 483 k.c., zostaje ograniczone poprzez dyspozycję art. 385¹§1 k.c. w zw. z art. 385³ pkt 2 k.c. (tak: wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów  z dnia 23 maja 2016 r. XVII AmC 26/15, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia z dnia 14 kwietnia 2011 r.  I ACa 1135/10).

Umowa najmu okazjonalnego – na czym polega?

Choć na rynku istnieje już kilka lat, nadal potrafi budzić zdziwienie i rodzić pytania – czym jest najem okazjonalny, czym różni się od zwykłej umowy najmu, na co należy zwrócić uwagę zawierając tego typu umowę. Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym wpisie.

Ujmując najprościej tematykę, przepisy regulujące najem okazjonalny ograniczają w pewnym stopniu prawa lokatorów, dając uprawnienia wynajmującym, w szczególności odnośnie możliwości sprawnej eksmisji najemcy.

Umowa najmu okazjonalnego powinna być zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności na czas oznaczony (nie dłuższy niż 10 lat). Ponadto, jak wynika z ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. 2001 nr 71 poz. 733 z późn. zm.) do takiej umowy, konieczne jest załączenie odpowiednich dokumentów:

  1. oświadczenia najemcy w formie aktu notarialnego, w którym najemca poddał się egzekucji i zobowiązał się do opróżnienia i wydania lokalu używanego na podstawie umowy najmu okazjonalnego lokalu w terminie wskazanym w żądaniu opróżnienia lokalu;
  2. wskazania przez najemcę innego lokalu, w którym będzie mógł zamieszkać w przypadku wykonania egzekucji obowiązku opróżnienia lokalu;
  3. oświadczenia właściciela lokalu lub osoby posiadającej tytuł prawny do lokalu, o którym mowa w w/w punkcie, o wyrażeniu zgody na zamieszkanie najemcy i osób z nim zamieszkujących w lokalu wskazanym w oświadczeniu; na żądanie wynajmującego załącza się oświadczenie z podpisem notarialnie poświadczonym.

Właściciel jest zobowiązany zgłosić zawarcie umowy najmu okazjonalnego lokalu naczelnikowi urzędu skarbowego właściwemu ze względu na swoje miejsce zamieszkania w terminie 14 dni od dnia rozpoczęcia najmu, z kolei na żądanie najemcy wynajmujący musi przedstawić potwierdzenie takiego zgłoszenia).

Jeśli umowa nie spełnia w/w kryteriów to, mimo że nazywana jest umową najmu okazjonalnego, zastosowanie do niej mają przepisy o zwykłym najmie, co rzutuje na kwestię eksmisji. Wówczas, poruszając najbardziej zasadnicze kwestie, pojawia się konieczność, nie tylko zainicjowania postępowania sądowego, ale także zapewnienia lokalu zastępczego. Dodatkowo eksmisja nie jest możliwa w tzw. okresie ochronnym trwającym od 1 listopada do 31 marca roku następnego włącznie.

 

 

Czym jest umowa deweloperska?

Rynek branży deweloperskiej od kilku lat ponownie przeżywa dynamiczny rozwój, co przekłada się na wzrost zawieranych w tym przedmiocie umów. Czym różni się umowa deweloperska od umowy sprzedaży nieruchomości i jakie konsekwencje wiążą się z jej zawarciem?

Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 16 września 2011 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, przez zawarcie umowy deweloperskiej deweloper zobowiązuje się do wybudowania budynku, a następnie ustanowienia lub przeniesienia na nabywcę prawa odrębnej własności lokalu albo do przeniesienia własności nieruchomości zabudowanej domem jednorodzinnym lub użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego na niej posadowionego, a nabywca zobowiązuje się do spełnienia świadczenia pieniężnego na rzecz dewelopera na poczet ceny nabycia tego prawa. W przeciwieństwie więc do umowy sprzedaży nieruchomości, umowa deweloperska przewiduje jedynie zobowiązanie dewelopera do zawarcia umowy przenoszącej własność nieruchomości pomimo uiszczenia przez nabywcę świadczenia pieniężnego odpowiadającego wysokości ceny nabycia lokalu lub odpowiednio domu jednorodzinnego.

Zważywszy na istotne ryzyko utraty przez nabywcę zainwestowanych pieniędzy m.in. w sytuacji ogłoszenia upadłości przez dewelopera, ustawodawca w drodze wspomnianej wcześniej ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego wprowadził rozwiązania, których zasadniczym celem jest ochrona interesów nabywcy zawierającego umowę deweloperską. Jednym z nich jest zobowiązanie dewelopera do zapewnienia nabywcom jednego z czterech środków ochrony wpłacanych przez nich środków pieniężnych: 1. zamkniętego mieszkaniowego rachunku powierniczego, 2. otwartego mieszkaniowego rachunku powierniczego i gwarancji ubezpieczeniowej, 3. otwartego mieszkaniowego rachunku powierniczego i gwarancji bankowej lub 4. otwartego rachunku powierniczego. Środki te deweloper zobowiązany jest stosować także w stosunku do nabywcy, z którym zawiera umowę przedwstępną, tj. umowę, na podstawie której deweloper dopiero zobowiązuje się do zawarcia umowy deweloperskiej.

Otwarty mieszkaniowy rachunek powierniczy, który zarazem jest najpopularniejszym środkiem ochrony stosowanym przez deweloperów, stanowi należący do dewelopera rachunek powierniczy w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe, który służy gromadzeniu środków pieniężnych wpłacanych przez nabywcę, na cele określone w umowie deweloperskiej, z którego wypłata zdeponowanych środków następuje zgodnie z harmonogramem przedsięwzięcia deweloperskiego, a dokładnie po stwierdzeniu przez bank zakończenia danego etapu realizacji przedsięwzięcia deweloperskiego.

Zamknięty mieszkaniowy rachunek powierniczy stanowi należący do dewelopera rachunek powierniczy w rozumieniu przepisów wspomnianej wyżej ustawy Prawo bankowe, który służy gromadzeniu środków pieniężnych wpłacanych przez nabywcę na cele określone w umowie deweloperskiej, z tą jednak różnicą, że – w przeciwieństwie do otwartego mieszkaniowego rachunku powierniczego- wypłata zdeponowanych środków następuje jednorazowo, po przeniesieniu na nabywcę prawa własności lokalu, a dokładnie po otrzymaniu przez bank odpisu aktu notarialnego umowy przenoszącej na nabywcę prawo własności lokalu w stanie wolnym od obciążeń, praw i roszczeń osób trzecich poza tymi, na które zgodę wyraził sam nabywca. Istotnie, jest to środek, który praktycznie eliminuje po stronie nabywcy ryzyko utraty środków pieniężnych przeznaczonych na nabycie lokalu bez uzyskania w zamian za to oczekiwanego ekwiwalentu, niemniej w przypadku dewelopera wiąże się z koniecznością finansowania przedsięwzięcia deweloperskiego ze środków własnych.

Zapewnienie przez dewelopera dodatkowo gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej powoduje, że w przypadku ogłoszenia upadłości dewelopera lub odstąpienia przez nabywcę od umowy deweloperskiej z powodu nieprzeniesienia prawa własności lokalu w terminie określonym w umowie deweloperskiej, bank lub odpowiednio zakład ubezpieczeń wypłaca na żądanie nabywcy środki pieniężne w wysokości odpowiadającej kwotom wpłaconym na rzecz dewelopera. Zarówno gwarancja bankowa, jak i gwarancja ubezpieczeniowa nie obejmują odsetek od wpłaconych środków oraz utraconych korzyści.

Umowa deweloperska wymaga zachowania formy aktu notarialnego. Co istotne, ustawa wprost zastrzega, że koszty związane z jej zawarciem, w tym także opłaty za sporządzenie wypisów aktu notarialnego i koszty sądowe w postępowaniu wieczystoksięgowym, pokrywane są po połowie przez dewelopera i nabywcę. Otwartą kwestią, niejednokrotnie podlegającą negocjacjom, pozostają koszty zawarcia umowy przenoszącej własność. Brak jest przeszkód, ażeby na etapie zawarcia umowy deweloperskiej obciążyć nimi w całości jedną ze stron umowy.

Odszkodowanie za zmarnowany urlop

Sezon wypoczynkowy zbliża się wielkimi krokami. Dlatego też warto pamiętać, że w sytuacji, gdy oferta biura turystycznego znacząco odbiega od warunków, w jakich przyszło nam spędzać wymarzony urlop, przysługują nam roszczenia odszkodowawcze z tytułu zmarnowanego urlopu.

Podstawą prawną roszczeń odszkodowawczych względem organizatora naszego wypoczynku są przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (Dz. U 1997.133.884 z późn. zm.). Zgodnie z art. 11a tej ustawy, organizator turystyki odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest spowodowane wyłącznie:

1. działaniem lub zaniechaniem klienta;

2.działaniem lub zaniechaniem osób trzecich, nieuczestniczących w wykonywaniu usług przewidzianych w umowie, jeżeli tych działań lub zaniechań nie można było przewidzieć ani uniknąć, albo

3. siłą wyższą (ust. 1)

Wyłączenie odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, w przypadkach wymienionych w ust. 1, nie zwalnia organizatora turystyki od obowiązku udzielenia w czasie trwania imprezy turystycznej pomocy poszkodowanemu klientowi (ust. 2).

W orzecznictwie przyjmuje się, że odpowiedzialność organizatora wyjazdu obejmuje zarówno szkodę majątkową jak i szkodę niemajątkową, tzw. krzywdę, z tytułu której możemy domagać się odpowiedniego zadośćuczynienia pieniężnego (tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2010 r. III CZP 79/10, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2011 r. I CSK 372/10). Warto zwrócić uwagę na zapisy zawartej przez nas umowy o świadczenie usług turystycznych, ponieważ zgodnie z art. 11 b wyżej cytowanej ustawy, organizator wycieczki może ograniczyć swoją odpowiedzialność z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy o świadczenie usług turystycznych do dwukrotności ceny imprezy turystycznej względem każdego klienta (z wyłączeniem szkód na osobie). Ograniczenie odpowiedzialności może mieć również miejsce w każdym innym przypadku określonym w umowach międzynarodowych, której stroną jest Rzeczpospolita Polska.

Od dnia 1 lipca 2018 r. odpowiedzialność z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy o świadczenie usług turystycznych regulować będzie ustawa z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, której przepisy wprost stanowią, że organizator turystyki ponosi odpowiedzialność za wykonanie usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, bez względu na to, czy usługi te mają być wykonane przez organizatora turystyki, czy przez innych dostawców usług turystycznych (art. 48 ust. 1) oraz, że podróżnemu przysługuje odszkodowanie lub zadośćuczynienie za poniesione szkody lub krzywdy, których doznał w wyniku niezgodności, zaś na organizatorze turystyki spoczywa obowiązek niezwłocznej wypłaty odszkodowania lub odpowiednio zadośćuczynienia pieniężnego (art. 50 ust. 2). Ustawa, podobnie jak obecnie obowiązujące przepisy, przewiduje wyłączenie odpowiedzialności organizatora w przypadku, gdy udowodni on, że: 1) winę za niezgodność ponosi podróżny; 2) winę za niezgodność ponosi osoba trzecia, niezwiązana z wykonywaniem usług turystycznych objętych umową o udział w imprezie turystycznej, a niezgodności nie dało się przewidzieć lub uniknąć; 3) niezgodność została spowodowana nieuniknionymi i nadzwyczajnymi okolicznościami (art. 50 ust. 3).

W przeciwieństwie do szkody majątkowej, istotne trudności przysparzać może samo oszacowanie szkody niemajątkowej, wyrażającej się w zawiedzionej nadziei na przyjemne przeżycia związane z wykupionym wypoczynkiem. Jak bowiem ocenić nasz uszczerbek w sytuacji, gdy pokój nie odpowiada umówionym standardom, wyżywienie jest zepsute lub podawane jest w nieodpowiedniej ilości, tudzież plaża, na której przyszło nam odpoczywać jest zanieczyszczona? Pomocnym narzędziem może okazać się „tabela frankfurcka”, czyli orzeczenie 24. Izby Cywilnej LG F, w ramach którego podjęto się ujednolicenia orzecznictwa w zakresie wad podróży i przysługującego z tytułu ich zaistnienia świadczenia odszkodowawczego, które wyraża się w procentowym stosunku do uiszczonej ceny wycieczki. Tabela ta nie ma charakteru wiążącego, niemniej polskie sądy dość często posiłkują się tym dokumentem przy ustalaniu wysokości należnego turyście zadośćuczynienia pieniężnego za zmarnowany urlop. Dokument ten jest dostępny na stronach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Równie istotnym w procesie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych jest ich udokumentowanie. Mowa tu przede wszystkim o umiejętnym sporządzeniu dokumentacji fotograficznej lub nagrania dostrzeżonych wad. Warto też wykorzystać możliwość zgłoszenia wszelkich nieprawidłowości obecnemu w miejscu wypoczynku rezydentowi, zaś po powrocie do kraju – wykorzystać możliwość zainicjowania postępowania reklamacyjnego, które w obecnym stanie prawnym regulują przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych.

Zobacz także: Odszkodowanie za zmarnowany urlop – zmiany w przepisach dotyczących usług turystycznych

Jednorazowe odszkodowanie

Jako odstępstwo od zasady przyznawania świadczeń okresowych w postaci renty Renta na zwiększone potrzebyRenta z tytułu zmniejszenia się widoków poszkodowanego na przyszłośćRenta wyrównawczanależy przywołać art. 447 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „z ważnych powodów sąd może na żądanie poszkodowanego przyznać mu zamiast renty lub jej części odszkodowanie jednorazowe. Dotyczy to w szczególności wypadku, gdy poszkodowany stał się inwalidą, a przyznanie jednorazowego odszkodowania ułatwi mu wykonywanie nowego zawodu”.

Wskazana regulacja jest podstawą kapitalizacji renty, a więc przyznania osobie uprawnionej jednorazowego odszkodowania zamiast całości lub części renty.

Przesłankami niezbędnymi do zasądzenia tego świadczenia jest:

  1. żądanie poszkodowanego, uprawnionego do renty;
  2. ważne powody, uzasadniające kapitalizację renty. Przesłankę w postaci ważnych powodów, należy interpretować przy zachowaniu kryterium zarówno obiektywnego, jak i subiektywnego (wyrok Sądu Najwyższego z 25 lipca 2001 r., sygn. akt I CKN 1140/99, LexPolonica nr 1932385, MoP 2001, nr 16, s. 811) oraz co istotne, „ważne powody” powinny istnieć w chwili orzekania o przyznaniu jednorazowego odszkodowania, a wiec również w momencie, gdy poszkodowany występuje o kapitalizację renty już po jej zasądzeniu.

Tytułem przykładu należy wskazać, iż orzecznictwo do kategorii „ważnych powodów” w rozumieniu komentowanego przepisu zaliczyło:

występujące zakłócenia w wypłacie renty z perspektywą całkowitej jej utraty wskutek likwidacji pracodawcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 337/98, OSNAPiUS 1999, nr 13, poz. 429, Prawo pracy i prawo socjalne. Przegląd orzecznictwa 2000, nr 1, s. 35),

zamiar wykonywania przez poszkodowanego w wypadku przy pracy nowego zawodu przez rozpoczęcie i prowadzenie działalności gospodarczej na własny rachunek – przy czym warunkiem jest jego realizacja (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 lipca 2003 r. sygn. akt II UK 332/2002, OSNP 2004, nr 10, poz. 176),

umożliwienie poszkodowanemu, który stał się inwalidą, wykonywania nowego zawodu przez podjęcie działalności handlowej we własnym sklepie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1999 r., sygn. akt II UKN 175/99, OSNAPiUS 2001, nr 3, poz. 79, Prawo pracy i prawo socjalne. Przegląd orzecznictwa 2001, nr 2, s. 42, Prok. i Pr.-wkł. 2000, nr 6, poz. 34),

okoliczności istniejące w sprawie dają podstawę do wniosku, że przyszłe raty renty nie mogą być egzekwowane, a zatem prawo nie zostanie w ogóle zrealizowane (np. wyjazd dłużnika na stałe za granicę bez pozostawienia majątku w kraju) – uchwała Sądu Najwyższego z dnia 3 października 1966 r., sygn. akt III CZP 17/66, OSNCP 1968, nr 1, poz. 1; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 603/98,  OSNAPiUS 2000, nr 4, poz. 153, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 6, poz. 45,

– po zakończeniu likwidacji podmiotu zobowiązanego brak będzie zobowiązanego do zaspokojenia roszczeń uprawnionego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 603/98, OSNAPiUS 2000, nr 4, poz. 153, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 6, poz. 45),

– zakłócenia w bieżącym wypłacaniu renty, co wprost odbija się niekorzystnie na sytuacji uprawnionego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1998 r., sygn. akt II UKN 603/98, OSNAPiUS 2000, nr 4, poz. 153, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 6, poz. 45).

Warto zaznaczyć, iż ustalenie wysokości jednorazowego odszkodowania powinno nastąpić przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności, a przede wszystkim wysokości renty, wieku osoby uprawnionej, prawdopodobieństwa długości jej życia lub czasu trwania renty.

Renta z tytułu zmniejszenia się widoków poszkodowanego na przyszłość

Poza świadczeniem rentowym z tytułu utraty zdolności do zarobkowania (Renta wyrównawcza), z tytułu zwiększenia się potrzeb poszkodowanego (Renta na zwiększone potrzeby), świadczeniem, jakie może przysługiwać poszkodowanemu jest renta z tytułu zmniejszenia się widoków poszkodowanego na przyszłość. Podobnie, jak przy w pierwszej kolejności wymienionych świadczeniach, podstawą prawną przyznania renty z tytułu zmniejszenia widoków na przyszłość jest art. 444§2 kodeksu cywilnego, w myśl którego „jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty”

W tym miejscu zaznaczyć należy iż choć każde z w/w świadczeń oparte jest na różnych podstawach faktycznych, to każda z nich stanowi samoistną przesłankę zasądzenia renty.

Każda z przesłanek może być sama podstawą żądania renty, chociaż często występują łącznie i wówczas z uwagi na związek, w jakim pozostają, uwzględniane są jako przesłanki jednego roszczenia o rentę. Przyjmuje się, że przesłanki te powinny mieć trwały charakter, chociaż niekoniecznie musi to oznaczać nieodwracalność sytuacji poszkodowanego. Renta ta ma charakter odszkodowawczy, a nie alimentacyjny (por. A. Cisek, W. Dubis (w:) E. Gniewek, P. Machnikowski, Komentarz, 2013, art. 444, nb 12; Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania, 2012, nb 642; M. Safjan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2011, art. 444, nb 14; A. Śmieja (w:) System prawa prywatnego, t. 6, s. 721–723).

Renta z tytułu zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość stanowi świadczenie odszkodowawcze, które ma na celu zrekompensowanie poszkodowanemu utraconej wskutek doznanych w wyniku wypadku obrażeń możliwości rozwoju, zdobycia odpowiednich kwalifikacji zawodowych, czy też rozwoju kariery.

Taka sytuacja ma często miejsce w przypadku szkód na osobach małoletnich, którym wypadek przerywa proces kształcenia, czy nawet w znacznym stopniu go ogranicza.

Klauzule niedozwolone – czym są?

Na co dzień w wielu dziedzinach życia na płaszczyźnie pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem spotykamy się z umowami zawierającymi postanowienia, kształtujące nasze prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszającymi nasze interesy. Dzieje się tak w przypadku umów stosowanych przez podmioty takie, jak w szczególności banki, towarzystwa ubezpieczeń, biura podróży czy deweloperzy. W związku z tym, iż jesteśmy stroną słabszą w relacji z silniejszym ekonomicznie, społecznie i organizacyjnie przedsiębiorcą, przepisy prawne zapewniają nam dodatkową ochronę. By móc z niej skorzystać w najbliższych cyklach wpisów na blogu Kancelarii, przedstawione zostaną podstawowe kwestie, na które należy zwrócić uwagę, zawierając tego typu umowy.

W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, iż konsumentem jest osoba fizyczna dokonująca czynności prawnej bezpośrednio niezwiązanej z jej działalnością gospodarczą lub zawodową (art. 221 kodeksu cywilnego). Zatem z ochrony prawnej nie będą korzystały spółki (zarówno osobowe, jak i kapitałowe), wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie mieszkaniowe czy stowarzyszenia.

Przez czynność prawną określoną w w/w artykule należy rozumieć każdą czynność prawną dokonaną na podstawie przepisów kodeksu cywilnego, a także na podstawie pozostałych przepisów prawa cywilnego. Najczęściej będzie to odpłatna i wzajemna umowa, ale może być także jednostronna czynność prawna, przykładowo odstąpienie od umowy. Ponadto koniecznym jest by była to czynność niezwiązana z działalnością gospodarczą lub zawodową. Zatem ma ona zmierzać do zaspokajania potrzeb własnych, osobistych danej osoby, jej rodziny, domowników, także przyjaciół lub znajomych, ma zapewniać funkcjonowanie gospodarstwa domowego.

Zgodnie z  art. 385¹§1 kodeksu cywilnego „postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny”.

W/w przepis określa przesłanki uznania zakwestionowanego postanowienia umownego za niedozwolone. Takim postanowieniem jest postanowienie umowy:

  1. które nie zostało uzgodnione indywidualne;
  2. nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron,
  3. kształtowane zakwestionowanym postanowieniem prawa i obowiązki rażąco naruszają interesy konsumenta oraz pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami,

przy czym dla uznania postanowienia umownego za niedozwolone konieczne jest łączne wystąpienie wszystkich powyższych przesłanek. Kontrola, czy dane postanowienie umowne jest niedozwolone, powinna uwzględniać nie tylko jego treść (oraz treść umów związanych z umową, której postanowienie jest kontrolowane), lecz także okoliczności wyrażania przez konsumenta zgody na związanie się postanowieniem nieuzgodnionym indywidualnie. Z klauzulami niedozwolonymi najczęściej mamy do czynienia, gdy dostawcą/wykonawcą rzeczy/usług jest przedsiębiorca na rzecz dużej grupy klientów. Wtedy zazwyczaj nie ma przestrzeni na jakiekolwiek negocjacje warunków umowy, a przedsiębiorca stosuje wzór umowy ten sam dla wszystkich.

Kolejne wpisy na blogu Kancelarii przybliżą Państwu klauzule niedozwolone najczęściej spotykane w obrocie.