Leasing a obowiązek zapłaty odszkodowania obejmującego podatek VAT

Czy leasingobiorca ma możliwość ubiegania się o odszkodowanie w ramach OC sprawcy kolizji drogowej, obejmujące wartość podatku VAT, którego nie jest w stanie odliczyć? Otóż do niedawna praktyka ubezpieczycieli, a także orzecznictwo sądowe nie były w tym zakresie jednolite. Niejednokrotnie sądy oddalały powództwa leasingobiorców o zapłatę kosztów podatku VAT, twierdząc, że nie można im przyznać statusu poszkodowanych w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Spieszymy donieść, że dzięki zaangażowaniu kancelarii udało nam się uzyskać korzystny wyrok dla klienta, któremu ubezpieczyciel konsekwentnie odmawiał zapłaty 50% wartości podatku VAT od kosztów naprawy pojazdu, który został uszkodzony z winy innego kierującego.

Zgodnie z aktualnym stanowiskiem Sądu Najwyższego[1] odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, przysługujące leasingobiorcy w związku z poniesieniem wydatków na naprawę uszkodzonego pojazdu będącego przedmiotem leasingu, obejmuje kwotę podatku od towarów i usług w zakresie, w jakim nie może on obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku zapłaconego.

Poszkodowanym w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego jest bowiem podmiot, który doznał szkody pozostającej w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym wbrew swojej woli i wbrew dotychczasowej praktyce niektórych z ubezpieczycieli nie musi być on każdorazowo identyfikowany z właścicielem rzeczy.

W przypadku uszkodzenia będącego przedmiotem leasingu pojazdu szkoda majątkowa polega na naprawieniu pojazdu ze względu na spoczywające na leasingobiorcy zobowiązanie z umowy leasingu. Tym samym w ocenie Sądu Najwyższego szkoda powstaje w majątku leasingobiorcy, nie zaś leasingodawcy będącego właścicielem pojazdu.

W ślad za stanowiskiem Sądu Najwyższego w sytuacji szkody w pojeździe mechanicznym oddanym w leasing nie można abstrahować od istoty umowy leasingu w ramach której to wyłącznie leasingobiorca, a nie leasingodawca jest uprawniony do korzystania z rzeczy. Obowiązkiem leasingobiorcy jest utrzymywanie rzeczy będącej przedmiotem leasingu w należytym stanie, dokonywanie jej konserwacji i napraw niezbędnych do zachowania rzeczy w stanie niepogorszonym z uwzględnieniem jej zużycia wskutek prawidłowego używania oraz ponoszenia ciężarów związanych z własnością lub posiadaniem rzeczy (art. 7097 § 1 k.c.). Rezultatem naruszenia tego obowiązku jest możliwość wypowiedzenia przez finansującego umowy leasingu (art. 70911 k.c.) przy zastosowaniu konsekwencji z art. 70915 k.c.

Tym samym gdy na skutek zdarzenia szkodzącego wydatki na naprawę uszkodzonego pojazdu ponosi leasingobiorca, któremu przysługuje na podstawie art. 86 a ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (jedn. tekst: Dz.U. z 2020 r., poz. 106, ze zm. – dalej jako „u.p.t.u.”) prawo do odliczenia wyłącznie 50% podatku naliczonego od wydatków związanych z pojazdami samochodowymi, to odszkodowanie obejmuje podatek od towarów i usług w części, w jakiej leasingodawca nie jest uprawniony do jego odliczenia.

Zapraszamy do kontaktu, jeśli jesteś leasingobiorcą, któremu ubezpieczyciel odmówił zapłaty odszkodowania obejmującego podatek VAT w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy kolizji drogowej.


[1] wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2020 III CZP 90/19.

Ograniczone zaufanie na drodze

Czym jest ograniczone zaufanie na drodze i w jakich sytuacjach powinniśmy się nim kierować względem innych uczestników ruchu?

Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania. Dla każdego uczestnika ruchu powyższa zasada oznacza tyle, że co do zasady ma on prawo zakładać, że inni uczestnicy ruchu poruszają się zgodnie z zasadami ruchu drogowego. Wzmożona ostrożność względem drugiego uczestnika ruchu powinna pojawić się w sytuacji spostrzeżenia, że jego zachowanie jest lub może być nieadekwatne do sytuacji drogowej, w której się znajduje. W odwrotnym przypadku, tj. w sytuacji nałożenia na uczestnika ruchu drogowego obowiązku przewidzenia bez wyjątku wszystkich, nawet najbardziej irracjonalnych zachowań innych uczestników tego ruchu, poruszanie się po drodze stałoby się praktycznie niemożliwe z uwagi na całkowity paraliż ruchu (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2005 r., IV K 244/05).

W konsekwencji, przyjmuje się, że kierowca ma prawo mieć zaufanie do innych uczestników ruchu drogowego, że będą oni przestrzegali przepisów i zasad bezpieczeństwa tego ruchu. Zaufanie to powinno być jednak o tyle ograniczone, że musi niezwłocznie zamienić się w brak zaufania, gdy tylko pojawi się sygnał wskazujący na konkretną możliwość naruszenia przepisów ruchu przez inną osobę. Sygnałem takim jest obecność na jezdni dzieci bez opieki osób dorosłych, bydła na szosie, obecność osoby nietrzeźwej na jezdni, nieprawidłowe poruszanie się po jezdni innych osób itp. Są jednak i takie sytuacje, w których kierowca, nawet mimo braku konkretnego sygnału, zawsze powinien zachować nieufność do prawidłowości poruszania się innych osób ze względu na to, że nieprawidłowości te praktycznie występują tak często, iż stają się niemal regułą. Sytuacje takie zachodzą np. w pobliżu dworców kolejowych, gdzie ludzie spieszą się z pociągów i do pociągów, przy przejściu na wysepki przystanków tramwajowych, na ulicach o wąskich chodnikach, na których przechodniom trudno jest się zmieścić, itp. Sytuacja taka zachodzi także przy wyprzedzaniu stojących na przystanku autobusów, gdyż zjawiskiem nader częstym jest to, że osoby, które wysiadły z autobusu, usiłują przejść przez jezdnię, zanim autobus ruszy z przystanku (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 1962 r. Rw 1237/62).

W takiej sytuacji nawet nieprawidłowe zachowanie innego uczestnika ruchu nie usprawiedliwia kierowcy, który zlekceważył wyraźne sygnały świadczące o jakichkolwiek nieprawidłowościach w zakresie przestrzegania przepisów ruchu drogowego przez inne osoby. Co wymaga również podkreślenia, w orzecznictwie panuje pogląd, że zakres obowiązków spoczywających na uczestnikach ruchu drogowego prowadzących pojazdy mechaniczne jest większy od tych, które ciążą na pieszych. Pieszy w kolizji z samochodem z reguły jest narażony na duże poważniejsze konsekwencje utraty życia lub zdrowia niż kierujący pojazdem. Z tych względów to na kierującym samochodem spoczywa obowiązek zachowania większej ostrożności, przy wykonywaniu każdego manewru związanego z ruchem pojazdu, szczególnie, gdy kierowca znajduje się w możliwym do przewidzenia pasie ruchu pieszego (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 grudnia 2015 r., sygn. akt I ACa 1309/15).

Co równie istotne, sprawca łamiący konkretne zakazy lub nakazy określonego zachowania się wynikające z umieszczonych na drodze znaków, nie może skutecznie powoływać się na swoje przekonanie, iż wszyscy pozostali uczestnicy ruchu drogowego będą przestrzegali tych zasad, do których on sam się nie stosuje. Wręcz przeciwnie, sam naruszając przepisy regulujące ruch na drogach publicznych powinien brać pod uwagę w pełni realną możliwość braku zastosowania się do tych reguł ze strony innych uczestników będących w tej samej sytuacji drogowej (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2010 r. III KK 153/10).

Źródła:

  1. ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym,
  2. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 1962 r. Rw 1237/62),
  3. Malinowski, Łukasz. Art. 4. W: Prawo o ruchu drogowym. Komentarz. Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, 2012,
  4. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2005 r., IV K 244/05,
  5. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 grudnia 2015 r., sygn. akt I ACa 1309/15,
  6. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2010 r. III KK 153/10