Nieudzielenie pierwszej pomocy – odpowiedzialność karna

Wakacje to czas nie tylko wypoczynku, ale również wzmożonej liczby wypadków na drodze. O ile tego typu zdarzenia przyciągają wzrok i zainteresowanie wielu osób, o tyle rzadko kiedy wśród tłumu gapiów odnajduje się osoba, która jest gotowa udzielić pomocy niezbędnej osobie poszkodowanej.

Należy mieć na uwadze, że pierwsza pomoc wcale nie musi stanowić aktu heroizmu. Niejednokrotnie czyjeś życie lub zdrowie może uratować niezwłoczne wezwanie pogotowia ratunkowego lub osoby kompetentnej do udzielenia tego rodzaju czynności.

Zgodnie z brzmieniem art. 162 k.k. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 (§1). Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej (§2).

Kiedy nieudzielenie pomocy naraża na odpowiedzialność karną?

W orzecznictwie przyjmuje się, że nieudzielenie pomocy stanowi zaniechanie pomocy osobie znajdującej się obiektywnie w położeniu grożącym bezpośrednio niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (wyrok SA w Łodzi z dnia 14 marca 1996 r., II AKa 26/96). Przy czym odpowiedzialność karna z tego tytułu nie jest zależna od zaistnienia jakiegokolwiek skutku, a w szczególności skutków wymienionych w tym przepisie – utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu człowieka – lecz świadomość znajdowania się innej osoby w położeniu bezpośrednio dla niej niebezpiecznym i uchylenie się od udzielenia pomocy, mimo że można jej udzielić bez narażenia samego siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo (postanowienie SN z dnia 11 lutego 2003 r., V KK 112/02). W tym tonie wypowiedział się także Sąd Apelacyjny w Lublinie, który w uzasadnieniu wyroku wskazał, że dla bytu przestępstwa z art. 162 § 1 KK nieistotne jest zagadnienie, czy działanie, którego sprawca zaniechał, rzeczywiście przyniosłoby ratunek. Decydujące jest, że sprawca, widząc utrzymujące się lub nawet pogłębiające zagrożenia dla życia lub zdrowia człowieka, nie podejmuje wszelkich dostępnych środków mogących uchylić lub choćby pomniejszyć wspomniane zagrożenia” (zob także: wyrok SA w Katowicach z 6.7.2017 r., II AKa 204/17).

Społeczna szkodliwość nieudzielenia pomocy i wiążący się z tym wymiar kary, są tym bardziej znamienne, jeżeli osoba nieudzielająca pomocy jest zarazem sprawcą zdarzenia skutkującego położeniem ofiary, o którym mowa w art. 162§1 k.k. Przyjmuje się, że na sprawcy zachodzi szczególny moralny obowiązek udzielenia pokrzywdzonemu pomocy wynikający z obowiązku poszanowania elementarnych norm właściwego, a co za tym idzie pożądanego zachowania. W konsekwencji zignorowanie udzielenia pomocy przez osobę, która spowodowała, bądź przyczyniła się do zdarzenia, w wyniku którego inna osoba znalazła się w położeniu grożącym niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jest znacznie bardziej naganne od nie udzielenia pomocy ofierze przez osobę postronną, a przez to niewątpliwie cechuje się większym stopniem społecznej szkodliwości (tak: wyrok SAw Katowicach z dnia 6 grudnia 2012 r., II AKa 437/12).

Wybierając się na wakacje pamiętajmy, że postępująca obojętność na krzywdę ludzką wielokrotnie odbiera osobom pokrzywdzonym szansę na zdrowie, a nawet życie. Nie ma wytłumaczenia – zarówno moralnego, jak i prawnokarnego – dla zachowania osób, które oczekują, że pomocy udzieli ktoś inny, odważniejszy lub lepiej wykwalifikowany. W świetle przytoczonego powyżej stanowiska judykatury, pomoc może znaleźć swój przejaw w wezwaniu odpowiednich służb medycznych oraz zabezpieczeniu w miarę możliwości osoby pokrzywdzonej przed pogorszeniem jej stanu.

Źródła:

  1. Kodeks karny. Część szczególna. Tom I. Komentarz do artykułów 117-221, red. prof. dr hab. Michał Królikowski, prof. dr hab. Robert Zawłocki,
  2. Kodeks Karny. Komentarz. red. prof. dr hab. Alicja Grześkowiak, prof. dr hab. Krzysztof Wiak,
  3. wyrok SA w Łodzi z dnia 14 marca 1996 r., II AKa 26/96,
  4. postanowienie SN z dnia 11 lutego 2003 r., V KK 112/02,
  5. wyrok SA w Katowicach z 6.7.2017 r., II AKa 204/17.
  6. wyrok SA w Katowicach z dnia 6 grudnia 2012 r., II AKa 437/12

Nienależyta naprawa pojazdu a przysługujące roszczenia względem przyjmującego zamówienie

Stało się. Wypadek samochodowy – co dalej? Spisaliśmy oświadczenie uczestników wypadku drogowego Oświadczenia uczestników wypadku drogowego – czy konieczne? i zostajemy z autem, autem wymagającym naprawy. Może się okazać, że to dopiero początek wyzwań, w szczególności, gdy naprawa pojazdu okazuje się być co najmniej kłopotliwa.

W dzisiejszym wpisie odpowiemy na pytania, jakie roszczenia przysługują nam w związku z nienależycie wykonaną przez warsztat samochodowy naprawą pojazdu? Na co zwrócić uwagę podczas zlecenia naprawy pojazdu?

W pierwszej kolejności pragniemy wskazać, iż zawarta umowa o naprawę pojazdu stanowi umowę o dzieło, do której znajdują zastosowanie art. 627 i następne kodeksu cywilnego (dalej „k.c.”). Istotą umowy o dzieło jest zobowiązanie przyjmującego zamówienie do wykonania oznaczonego dzieła – uzyskania określonego rezultatu w postaci naprawy pojazdu. W orzecznictwie przyjmuje się, że rezultat, którego osiągnięcia podjął się przyjmujący zamówienie, powinien być określony według obiektywnie weryfikowalnych cech, odpowiadający skonkretyzowanym potrzebom zamawiającego i będący zarazem wynikiem umiejętności, wiedzy, doświadczenia oraz osobistych właściwości przyjmującego zamówienie. Właściwe oznaczenie dzieła jest istotne dla oceny odpowiedzialności przyjmującego zamówienie z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania na zasadzie art. 471 k.c. i następne, w tym również odpowiedzialności z tytułu ewentualnych wad dzieła.

[Roszczenia z tytułu rękojmi za wady fizyczne dzieła]

Nienależycie wykonana naprawa pojazdu rodzi po stronie warsztatu samochodowego jako przyjmującego zamówienie odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady fizyczne dzieła, która została ukształtowana odpowiednio do odpowiedzialności sprzedawcy. Co wymaga podkreślenia, odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady fizyczne nie ma charakteru odpowiedzialności odszkodowawczej. Jest to odpowiedzialność obiektywna, niezależna od powstania szkody w majątku wierzyciela oraz zawinionego zachowania dłużnika.

W orzecznictwie przyjmuje się, że najczęściej wada fizyczna dzieła bywa wynikiem zastosowania niewłaściwych materiałów, narzędzi, technologii lub braku należytej staranności przy wykonywaniu prac. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, w przypadku stwierdzenia wadliwości naprawy przysługuje nam roszczenie o usunięcie wady. Przyjmujący zamówienie mógłby odmówić usunięcia wady, jeżeli jest to niemożliwe lub zadośćuczynienie temu obowiązkowi przewyższałoby wynagrodzenie za wykonanie dzieła.

W przypadku niesprostania obowiązkowi usunięcia wady, przysługuje nam roszczenie o obniżenie wynagrodzenia w stosunku, w jakim wartość dzieła wadliwego (w chwili jego wydania) pozostaje do wartości dzieła wolnego od wad. W dużym stopniu wartość ta uzależniona jest od dalszych kosztów naprawy pojazdu. Realizacja uprawnienia do obniżenia cena następuje poprzez złożenie oświadczenia o obniżeniu ceny.

Co istotne, jeśli naprawa pojazdu została zlecona w relacji przedsiębiorca – konsument (tj. zawarcie umowy nie było związane bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową), to w przypadku nieustosunkowania się przez przyjmującego zamówienie w terminie czternastu dni od złożonego oświadczenia o obniżeniu ceny, uważa się, że przyjmujący zamówienie uznał przedmiotowe żądanie za uzasadnione.

W razie sporu, dochodzenie roszczeń z tytułu rękojmi będzie wymagało udowodnienia zakresu zleconej naprawy, jej efektu końcowego, wady i jej związku z czynnościami naprawczymi, jak również wartości pojazdu w stanie wolnym od wady oraz w stanie wadliwym. Przed zleceniem naprawy, zalecanym jest wykonanie stosownej dokumentacji fotograficznej pojazdu oraz zlecenie weryfikacji stanu technicznego pojazdu niezależnemu rzeczoznawcy samochodowemu.

[Roszczenie o naprawienie szkody z tytułu nienależytego wykonania umowy]

Niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy uzasadnia roszczenie o naprawienie wynikłej z tego powodu szkody, chyba że jest ono następstwem okoliczności, za które przyjmujący zamówienie nie ponosi odpowiedzialności.

Występując z roszczeniem odszkodowawczym na podstawie art. 471 k.c., niezbędnym jest wykazanie:

  1. niewykonania bądź nienależytego wykonanie zobowiązania (naruszenie zobowiązania),
  2. faktu poniesienia szkody, tj. uszczerbku majątkowego, na który składa się strata i utracony zysk (art. 3612 k.c.)
  3. związku przyczynowego pomiędzy niewykonaniem bądź nienależytym wykonaniem zobowiązania a szkodą.

„Niewykonanie zobowiązania”, o którym mowa w komentowanym przepisie, pokrywa się z pojęciem „niewykonanie dzieła”, tj. sytuacją, w której świadczenie określone w ustaleniach z danym warsztatem samochodowym w ogóle nie zostało zrealizowane. Nienależytym wykonaniem zobowiązania/zamówienia będzie natomiast sytuacja, w której pomimo wykonania danego zobowiązania interes zamawiającego/ wierzyciela/nie został zaspokojony w sposób wynikający z treści zobowiązania. W takim znaczeniu o nienależytym wykonaniu zamówienia można mówić w aspekcie:

  1. niezachowania terminu przewidzianego umową (np. przekroczenie terminu naprawy i oddania pojazdu),
  2. wadliwości świadczenia pod względem jego jakości (np. świadczenie rzeczy uszkodzonej)

Powyższe oznacza, że w przypadku braku naprawy pojazdu lub jej nienależytego wykonania, teoretycznie można wystąpić z żądaniem zapłaty określonej kwoty będącej odpowiednikiem poniesionej szkody. W praktyce mogą pojawić się trudności dowodowe, w szczególności ustalenie i wykazanie wysokości poniesionej szkody oraz jej związku z nienależycie wykonaną umową. Jeżeli wskutek działań przyjmującego zamówienie naprawa pojazdu nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, w związku z czym zmuszeni bylibyśmy ponieść dodatkowe koszty naprawy pojazdu, szkoda w majątku powinna odpowiadać wysokości dodatkowych kosztów związanych z usunięciem skutków wadliwie przeprowadzonej naprawy pojazdu.

[Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia]

Na marginesie, jak należy sobie radzić w przypadku „rosnących” kosztów za usługę? Gdy po naprawie jednej rzeczy w uszkodzonym pojeździe okaże się, że niezbędnym jest wymiana kolejnej, a umówiliśmy się na zapłatę określonej kwoty tytułem naprawy pojazdu?

Zgodnie z przepisami wysokość wynagrodzenia za wykonanie dzieła można określić przez wskazanie podstaw do jego ustalenia. Jeżeli strony nie określiły wysokości wynagrodzenia ani nie wskazały podstaw do jego ustalenia, poczytuje się w razie wątpliwości, że strony miały na myśli zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju. Jeżeli także w ten sposób nie da się ustalić wysokości wynagrodzenia, należy się wynagrodzenie odpowiadające uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom przyjmującego zamówienie.

Biorąc pod uwagę przepisy k.c., jeżeli wynagrodzenie zostało określone na podstawie zestawienia planowanych prac i przewidywanych kosztów, to ma ono charakter kosztorysowy. W takiej sytuacji jego podwyższenie byłoby wyłącznie możliwe w przypadku, gdy w toku naprawy pojazdu pojawiłaby się konieczność przeprowadzenia prac, które nie zostały przewidziane w zestawieniu prac planowanych stanowiących podstawę określenia pierwotnej wysokości wynagrodzenia. Co więcej, jeśli takie zestawienie planowanych prac sporządził przyjmujący zamówienie, to może on żądać podwyższenia wynagrodzenia tylko wtedy, gdy mimo zachowania należytej staranności nie mógł przewidzieć konieczności prac dodatkowych. Przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia, jeżeli wykonał jakiekolwiek prace dodatkowe bez uzyskania zgody zamawiającego.

Zgodnie z brzmieniem art. 410§2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany. Niemniej jednak, nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej.

W sytuacji, gdyby przysługiwało nam roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia w postaci kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy pierwotnie ustalonym z warsztatem wynagrodzeniem, a finalnie zapłaconym, to istotnym jest posiadanie, w szczególności pisemnego kosztorysu sporządzonego przez przyjmującego zlecenie, na podstawie którego oszacowano pierwotną wysokość wynagrodzenia. Pomimo że w procedurze cywilnej nie ma określonej hierarchii dowodów, czynienie jakichkolwiek ustaleń faktycznych w oparciu o ocenę wiarygodności zeznań strony lub świadka jest znacznie trudniejsze niż w przypadku pozostałych dowodów.

Podsumowując, co do zasady, w przypadku zaistnienia sporu powstałego na tle wykonania umowy o naprawę pojazdu, jego korzystne rozwiązanie uzależnione jest od wykazania okoliczności opisanych w artykule, tj.:

  1. zakresu zleconej naprawy, jej efektu końcowego, w tym zwłaszcza stanu technicznego pojazdu po wykonaniu naprawy, wady i jej związku z czynnościami naprawczymi, jak również wartości pojazdu w stanie wolnym od wady oraz w stanie wadliwym (w razie dochodzenia roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne dzieła);
  2. szkody, w tym zwłaszcza stanu technicznego pojazdu po wykonaniu naprawy, jej związku przyczynowo – skutkowego z działaniem danego warsztatu samochodowego, wykazania ustaleń z określonym warsztatem w zakresie zleconej naprawy i kosztorysu (w razie dochodzenia roszczenia o naprawienie szkody obejmującego zwrot kosztów naprawy pojazdu);
  3. zakresu zleconych prac naprawczych, kosztorysu naprawy sporządzonego przez przyjmującego zlecenie, na podstawie którego ustalono pierwotną wysokość wynagrodzenia, możliwości przewidzenia dodatkowo odpłatnych prac, braku zgody na prace dodatkowe, które doprowadziły do podwyższenia wynagrodzenia, jak również tego, że w chwili zapłaty wynagrodzenia nie mielimy wiedzy o zobowiązaniu do jego świadczenia (w razie dochodzenia roszczenia o zwrot nadpłaty wynagrodzenia).

Oczywiście każdy przypadek wymaga przeanalizowania całokształtu okoliczności, w których niuanse mają znaczenie, dlatego też przedmiotowy wpis nie zastąpi porady prawnej udzielonej przez profesjonalistę.

 

Źródła:

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 nr 16 poz. 93 z późn. zm.)

Oświadczenia uczestników wypadku drogowego – czy konieczne?

Pozostając w tematyce, związanej ze zdarzeniami drogowymi, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z wypadkiem drogowym, czy też kolizją drogową, w dzisiejszym wpisie poruszone zostanie zagadnienie treści oświadczenia uczestników takiego zdarzenia. Postaramy się odpowiedzieć na pytanie, czy dla przyjęcia odpowiedzialności ubezpieczyciela, wystraczającą jest pisemna notatka tylko jednego z uczestników zdarzenia? Czy wymagane jest pisemne oświadczenie wszystkich uczestników zdarzenia? Co poza elementami wskazanymi w jednym z wpisów Kancelarii Wypadek samochodowy – co dalej? przedmiotowe oświadczenie powinno zawierać.

Zgodnie z brzmieniem art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. O zgłoszonym roszczeniu zakład ubezpieczeń powiadamia niezwłocznie ubezpieczonego.

W sytuacji zgłoszenia szkody przez któregokolwiek z poszkodowanych uczestników zdarzenia do ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu, który w naszej ocenie ponosi  winę, ubezpieczyciel zmuszony będzie podjąć czynności mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia, zasadności zgłoszonych roszczeń i ewentualnie – wysokości należnych świadczeń odszkodowawczych. Ubezpieczyciel, zgodnie z cytowanym wyżej przepisem, pozostaje zobowiązany do poinformowania ubezpieczonego o dokonaniu tego rodzaju zgłoszenia. Jedną ze standardowych czynności ubezpieczyciela będzie zwrócenie się do „odpowiedzialnego za zdarzenie drogowe” -kierującego pojazdem z zapytaniem, czy potwierdza przebieg zdarzenia opisany przez osobę zgłaszającą szkodę. Zgodnie bowiem z art. 36 ust. 1 wyżej cyt. ustawy odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym. Jeżeli ubezpieczony nie będzie poczuwał się do odpowiedzialności za skutki przedmiotowej kolizji drogowej, powinien taką informację przekazać swojemu ubezpieczycielowi ze wskazaniem jego wersji przebiegu zdarzenia. Jeśli ubezpieczyciel OC w ramach ustalania odszkodowania przychyli się do stanowiska osoby wyjaśniającej może odmówić wypłaty odszkodowania na rzecz osób dokonujących zgłoszenia szkody.

Biorąc pod uwagę powyższe dla przyjęcia odpowiedzialności cywilnej przez ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej „winnego” kierowcy, niewystarczającym będzie sporządzenie i podpisanie oświadczenia tylko przez jednego uczestnika zdarzenia. Stanowi ono jedynie jednostronną relację podpisanego autora notatki. Podstawową wadą takiego dokumentu jest brak oświadczeń ewentualnych innych uczestników zdarzenia, w szczególności osoby odpowiedzialnej za zaistnienie zdarzenia drogowego. W braku możliwości odebrania tego rodzaju oświadczenia od wszystkich zainteresowanych, pozostali uczestnicy, którym zależy na uzyskaniu odszkodowania, powinni wezwać jednostkę policji, która dokonałaby oględzin miejsca zdarzenia i opisu uszkodzeń powstałych w pojazdach oraz podjęła stosowne środki względem rzeczywistego sprawcy kolizji drogowej – polegające na wystawieniu mandatu lub na skierowaniu wniosku o ukaranie do właściwego sądu.

Źródła:

  1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. 1964 nr 16 poz. 93 z późn. zm.);
  2. Ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. 2003 nr 124 poz. 1152 z późn. zm.);
  3. Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. 1971 nr 12 poz. 114 z późn. zm.)

Regres przy umowie OC

Mam już polisę OC – „jestem bezpieczny” – tak myśli spora część z nas. W końcu w razie zdarzenia drogowego to ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie. Okazuje się, że nie zawsze, albowiem obowiązujące przepisy prawa przewidują w tym zakresie wyłączenia.

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w art. 43 wprost wskazuje sytuacje, gdy ubezpieczyciel będzie miał prawo do regresu, tj. prawo do dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący:

  • wyrządził szkodę umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii;
  • wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa, np. w wyniku kradzieży.
  • nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa;
  • zbiegł z miejsca zdarzenia.

O ile większość z wymienionych przesłanek wydaje się nie budzi znaczących wątpliwości interpretacyjnych, podkreślić jedynie należy, że umyślne wyrządzenie szkody ma miejsce w sytuacji, w której kierowca celowo powoduje wypadek lub kolizję drogową.

W przypadku kierowania pojazdem przez osobą spożywającą alkohol lub środki odurzające, wskazać wypada, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi od 0,2‰ do 0,5‰ alkoholu albo obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3. Z kolei stan nietrzeźwości ma miejsce, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi powyżej 0,5‰ alkoholu albo obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm3. W przypadku środków odurzających, psychotropowych i im podobnych, przesłanką uprawniającą do dochodzenia roszczenia regresowego jest samo spożycie tego rodzaju środka. W konsekwencji czego pozytywny wynik badania toksykologicznego – bez względu na ilość spożytego narkotyku – może przesądzać o odpowiedzialności względem ubezpieczyciela OC. Co istotne, w świetle aktualnego orzecznictwa Sądu Najwyższego, zakład ubezpieczeń, który wypłacił odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkodę wyrządzoną przez kierującego pojazdem w stanie po użyciu alkoholu, nie może dochodzić od jego spadkobierców roszczenia zwrotnego przewidzianego w art. 43 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, jeżeli wypłata odszkodowania nastąpiła po śmierci kierującego pojazdem (vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2012 r.; sygn. akt III CZP 61/12).

Przez pojęcie wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym należy rozumieć uprawnienia w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 5 stycznia  2011 r. o kierujących pojazdami, których posiadanie potwierdza odpowiedni dokument – wydany w kraju w postaci 1) prawa jazdy, 2) pozwolenia wojskowego, 3) międzynarodowego prawa jazdy albo wydany za granicą w postaci: 1) międzynarodowego prawa jazdy, określonego w Konwencji o ruchu drogowym, podpisanej w Genewie dnia 19 września 1949 r. (Dz. U. 1959 poz. 321 i 322), 2) krajowego lub międzynarodowego prawa jazdy, określonego w Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r. (Dz. U. 1988 poz. 40 i 44), 3) krajowego prawa jazdy wydanego w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stronie umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, 4) krajowego prawa jazdy określonego w umowie międzynarodowej, której stroną jest Rzeczpospolita Polska, 5) zagranicznego dokumentu wojskowego, określonego w umowach międzynarodowych, których stroną jest Rzeczpospolita Polska. Co wymaga podkreślenia, na terytorium Polski nie jest uznawane za ważne prawo jazdy wydane w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stronie umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, jeżeli na terytorium któregokolwiek z tych państw to prawo jazdy zostało zatrzymane lub czasowo albo na stałe cofnięto posiadane uprawnienie do kierowania pojazdem. Brak uprawnień do kierowania pojazdami nie będzie uzasadniał zwrotu odszkodowania wypłaconego przez ubezpieczyciela OC w sytuacji, gdy sprawca wypadku/kolizji drogowej posłużył się pojazdem w celu ochrony życia lub mienia albo pościgu za sprawcą przestępstwa bezpośrednio po jego popełnieniu.

Ustawodawca wprowadzając możliwość dochodzenia przez ubezpieczyciela zwrotu odszkodowania od posiadacza pojazdu, który zbiegł z miejsca zdarzenia sankcjonuje dość powszechnie spotykane na naszych drogach zjawisko ucieczki przed odpowiedzialnością za skutki kolizji drogowej lub wypadku.

Podsumowując, nawet jeśli posiadamy ubezpieczenie OC, ubezpieczyciel może zażądać zwrotu pieniędzy za wyrządzone szkody. Ustanowienie regresu spełnia nie tylko funkcję kompensacyjną (względem podmiotu, który spłacił cudzy dług), represyjną (sankcja ekonomiczna), ale przede wszystkim prewencyjno – wychowawczą, z założenia zmierzającą do nakłonienia sprawcy szkody do zachowania większej uważności i zapobiegliwości w sytuacjach, które mogą prowadzić do wyrządzenia szkody.

Renta z tytułu zmniejszenia się widoków poszkodowanego na przyszłość

Poza świadczeniem rentowym z tytułu utraty zdolności do zarobkowania (Renta wyrównawcza), z tytułu zwiększenia się potrzeb poszkodowanego (Renta na zwiększone potrzeby), świadczeniem, jakie może przysługiwać poszkodowanemu jest renta z tytułu zmniejszenia się widoków poszkodowanego na przyszłość. Podobnie, jak przy w pierwszej kolejności wymienionych świadczeniach, podstawą prawną przyznania renty z tytułu zmniejszenia widoków na przyszłość jest art. 444§2 kodeksu cywilnego, w myśl którego „jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty”

W tym miejscu zaznaczyć należy iż choć każde z w/w świadczeń oparte jest na różnych podstawach faktycznych, to każda z nich stanowi samoistną przesłankę zasądzenia renty.

Każda z przesłanek może być sama podstawą żądania renty, chociaż często występują łącznie i wówczas z uwagi na związek, w jakim pozostają, uwzględniane są jako przesłanki jednego roszczenia o rentę. Przyjmuje się, że przesłanki te powinny mieć trwały charakter, chociaż niekoniecznie musi to oznaczać nieodwracalność sytuacji poszkodowanego. Renta ta ma charakter odszkodowawczy, a nie alimentacyjny (por. A. Cisek, W. Dubis (w:) E. Gniewek, P. Machnikowski, Komentarz, 2013, art. 444, nb 12; Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania, 2012, nb 642; M. Safjan (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. I, 2011, art. 444, nb 14; A. Śmieja (w:) System prawa prywatnego, t. 6, s. 721–723).

Renta z tytułu zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość stanowi świadczenie odszkodowawcze, które ma na celu zrekompensowanie poszkodowanemu utraconej wskutek doznanych w wyniku wypadku obrażeń możliwości rozwoju, zdobycia odpowiednich kwalifikacji zawodowych, czy też rozwoju kariery.

Taka sytuacja ma często miejsce w przypadku szkód na osobach małoletnich, którym wypadek przerywa proces kształcenia, czy nawet w znacznym stopniu go ogranicza.

Wypadek samochodowy – co dalej?

Okres świąteczno – noworoczny po raz kolejny kończy się tragicznym bilansem – na polskich drogach doszło do niemalże 400 wypadków. W dalszym ciągu, mimo corocznych apeli dotyczących uważnej jazdy statystki są przerażające.

Dlatego też w niniejszym wpisie zostaną zaprezentowane podstawowe zasady, jakie czynności należy podjąć bezpośrednio po zaistnieniu zdarzenia drogowego, niezależnie od tego, czy będzie to wypadek drogowy, czy też kolizja drogowa.

Z oczywistych względów tematyka zostanie ograniczona jedynie do aspektów prawnych i tego, na co należy zwrócić uwagę, szczególnie z perspektywy ewentualnego dochodzenia na drodze postępowania sądowego roszczeń związanych ze szkodą majątkową, lub osobową.

Podstawową kwestią jest jak najpełniejsze udokumentowanie miejsca i okoliczności zdarzenia.

W zależności od możliwości, należy sporządzić czytelną dokumentację fotograficzną, obejmującą miejsce wypadku, ułożenie pojazdów, widoczne uszkodzenia itp. Ponadto istotnym jest także odebranie danych i oświadczeń uczestników zdarzenia oraz ewentualnych świadków zdarzenia.

Niejednokrotnie stawiane jest pytanie o konieczność wzywania policji. Przepisy prawa nakładają na kierującego pojazdem, jak również inne osoby uczestniczące w wypadku, obowiązek zawiadomienia policji w sytuacji, gdy w wypadku jest zabity lub ranny (art. 44 ust. 2 pkt. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. 1997 nr 98 poz. 602 z późn. zm.), a ponadto w przypadku, gdy okoliczności zdarzenia nasuwają przypuszczenie, że zostało popełnione przestępstwo (art. 16 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2003 nr 124 poz. 1152 z późn. zm.). Niemniej jednak, pomimo w/w przez ustawodawcę sytuacji, praktyka zawodowa pokazuje, iż policję zawsze warto wezwać, w razie sporu, gdy powstają jakiekolwiek wątpliwości odnośnie wiarygodności przedstawionych przez uczestników zdarzenia dokumentów, czy też mamy problem ze spisaniem odpowiednich oświadczeń w przedmiocie zaistniałego zdarzenia drogowego. Ponadto częstokroć w sytuacji braku świadków zdarzenia, a także dysponowana oświadczeniami budzącymi wątpliwości, po zgłoszeniu szkody ubezpieczycie kwestionuje fakt jej zaistnienia, co znacznie utrudnia dochodzenie jakichkolwiek roszczeń związanych ze szkodą. Dlatego też biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenie warto jest powiadomić policję o zdarzeniu, gdyż ograniczamy tym samym ryzyko ewentualnych problemów przy wypłacie odszkodowania.

W przypadku, gdy nie zawiadamiamy policji, niezwykle istotnym jest spisanie odpowiedniej treści oświadczeń w przedmiocie zaistniałego zdarzenia. Poza datą, godziną zdarzenia, danymi uczestników zdarzenia, oznaczeniem samochodu, numerem polisy ubezpieczeniowej, należy opisać przebieg zdarzenia, jak również uszkodzenia pojazdów. Warto także sporządzić szkic zdarzenia. Należy pamiętać, że oświadczenie powinno być podpisane przez uczestników zdarzenia, a przynajmniej osobę, która spowodowała kolizję.